| Gospodarze | Goście | I połowa | wynik końcowy |
| UKS Trójka Saturn | BT Krokus | 15:11 | 28:28 |
| MKS Żagiew | ŚKPR Świdnica | 15:12 | 21:30 |
| Śląsk Wrocław | MKS MOS Wrocław | 16:17 | 29:24 |
| SPR Oleśnica | pauza | ||
II ligi piłki ręcznej mężczyzn
w sezonie 2010/2011 (I runda)
"KROKUS" Bystrzyca Kłodzka
Strona prywatna
Sezon 2011/2012 do szóstej kolejki - Krokus wycofał drużynę z rozgrywek
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
Sezon 2010/2011
Zawodnicy oznaczeni * grali w ostatnim spotkaniu.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Copyright © by 2007 "KOMP-TELL SERWIS"
Udział biorą:
1. KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz
2. SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp.
3. LKS OSiR Komprachcice
4. BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka
5. MKS „Arot Astromal" Leszno
6. MKS „Pogoń" Oleśnica
7. MKS „Żagiew" Dzierżoniów
8.MKS Poznań
9.MKS „Zagłębie" II Lubin
10. MKS „Tęcza" Kościan
11. ŚKPR Świdnica
12. SKS „Orlik" Brzeg
13. UKS „Olimp" Grodków
14,SPR Nowa Sól
1. kolejka (18-19.09)
ŚKPR Świdnica – Arot Astromal Leszno 24:26
Krokus Bystrzyca – MKS Poznań 26:25
Żagiew Dzierżoniów – Szczypiorno Kalisz 28:22
Sparta Oborniki Wlkp. – Pogoń Oleśnica 32:26
SPR Nowa Sól – Orlik Brzeg 14:18
Olimp Grodków – Zagłębie II Lubin 28:20
Tęcza Kościan – OSiR Komprachcice
II RUNDA
14 kolejka - 22/23.01.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS Poznań - BT „Krokus" Bystrzyca Kł.
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - MKS „Żagiew"
Dzierżoniów
MKS „Arot Astromal" Leszno - ŚKPR
Świdnica
MKS „Pogoń" Oleśnica - SKF KPR „Sparta"
Oborniki Wlkp.
SKS „Orlik" Brzeg - SPR Nowa Sól
MKS „Zagłębie" II Lubin - UKS „Olimp"
Grodków
LKS OSiR Komprachcice - MKS „Tęcza"
Kościan
15 kolejka - 29/30.01.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
LKS OSiR Komprachcice - MKS Poznań
MKS „Tęcza" Kościan - MKS „Zagłębie" II
Lubin
UKS „Olimp" Grodków - SKS „Orlik" Brzeg
SPR Nowa Sól - MKS „Pogoń" Oleśnica
SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. - MKS „Arot
Astromal" Leszno
ŚKPR Świdnica - PWSZ „Szczypiorno" Kalisz
MKS „Żagiew" Dzierżoniów - BT „Krokus"
Bystrzyca Kł.
16 kolejka - 12/13.02.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS Poznań - MKS „Żagiew" Dzierżoniów
BT „Krokus" Bystrzyca Kł. - ŚKPR Świdnica
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - SKF KPR
„Sparta" Oborniki Wlkp.
MKS „Arot Astromal" Leszno - SPR
Nowa Sól
MKS „Pogoń" Oleśnica - UKS „Olimp"
Grodków
SKS „Orlik" Brzeg - MKS „Tęcza" Kościan
MKS „Zagłębie" II Lubin - LKS OSiR
Komprachcice
17 kolejka - 19/20.02.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS „Zagłębie" II Lubin - MKS Poznań
LKS OSiR Komprachcice - SKS „Orlik" Brzeg
MKS „Tęcza" Kościan - MKS „Pogoń"
Oleśnica
UKS „Olimp" Grodków - MKS „Arot Astromal"
Leszno
SPR Nowa Sól - PWSZ „Szczypiorno" Kalisz
SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. - BT
„Krokus" Bystrzyca Kł.
ŚKPR Świdnica - MKS „Żagiew" Dzierżoniów
18 kolejka - 26/27.02.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS Poznań - ŚKPR Świdnica
MKS „Żagiew" Dzierżoniów - SKF KPR
„Sparta" Oborniki Wlkp.
BT „Krokus" Bystrzyca Kł. - SPR Nowa Sól
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - UKS „Olimp"
Grodków
MKS „Arot Astromal" Leszno - MKS
„Tęcza" Kościan
MKS „Pogoń" Oleśnica - LKS OSiR
Komprachcice
SKS „Orlik" Brzeg - MKS „Zagłębie" II
Lubin
19 kolejka - 05/06.03.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
SKS „Orlik" Brzeg - MKS Poznań
MKS „Zagłębie" II Lubin - MKS „Pogoń"
Oleśnica
LKS OSiR Komprachcice - MKS „Arot
Astromal" Leszno
MKS „Tęcza" Kościan - PWSZ „Szczypiorno"
Kalisz
UKS „Olimp" Grodków - BT „Krokus"
Bystrzyca Kł.
SPR Nowa Sól - MKS „Żagiew" Dzierżoniów
SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. - ŚKPR
Świdnica
20 kolejka - 12/13.03.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS Poznań - SKF KPR „Sparta" Oborniki
Wlkp.
ŚKPR Świdnica - SPR Nowa Sól
MKS „Żagiew" Dzierżoniów - UKS „Olimp"
Grodków
BT „Krokus" Bystrzyca Kł. - MKS „Tęcza"
Kościan
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - LKS OSiR
Komprachcice
MKS „Arot Astromal" Leszno - MKS
„Zagłębie" II Lubin
MKS „Pogoń" Oleśnica - SKS „Orlik" Brzeg
21 kolejka - 19/20.03.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS „Pogoń" Oleśnica - MKS Poznań
SKS „Orlik" Brzeg - MKS „Arot Astromal"
Leszno
MKS „Zagłębie" II Lubin - PWSZ
„Szczypiorno" Kalisz
LKS OSiR Komprachcice - BT „Krokus"
Bystrzyca Kł.
MKS „Tęcza" Kościan - MKS „Żagiew"
Dzierżoniów
UKS „Olimp" Grodków - ŚKPR Świdnica
SPR Nowa Sól - SKF KPR „Sparta" Oborniki
Wlkp.
22 kolejka - 26/27.03.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS Poznań - SPR Nowa Sól
SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. - UKS
„Olimp" Grodków
ŚKPR Świdnica - MKS „Tęcza" Kościan
MKS „Żagiew" Dzierżoniów - LKS OSiR
Komprachcice
BT „Krokus" Bystrzyca Kł. - MKS
„Zagłębie" II Lubin
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - SKS „Orlik"
Brzeg
MKS „Arot Astromal" Leszno - MKS
„Pogoń" Oleśnica
23 kolejka - 02/03.04.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS „Arot Astromal" Leszno - MKS
Poznań
MKS „Pogoń" Oleśnica - PWSZ „Szczypiorno"
Kalisz
SKS „Orlik" Brzeg - BT „Krokus" Bystrzyca
Kł.
MKS „Zagłębie" II Lubin - MKS „Żagiew"
Dzierżoniów
LKS OSiR Komprachcice - ŚKPR Świdnica
MKS „Tęcza" Kościan - SKF KPR „Sparta"
Oborniki Wlkp.
UKS „Olimp" Grodków - SPR Nowa Sól
24 kolejka - 09/10.04.2011 r. ( sobota/niedziela )- -
MKS Poznań - UKS „Olimp" Grodków
SPR Nowa Sól - MKS „Tęcza" Kościan
SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. - LKS
OSiR Komprachcice
ŚKPR Świdnica - MKS „Zagłębie" II Lubin
MKS „Żagiew" Dzierżoniów - SKS „Orlik"
Brzeg
BT „Krokus" Bystrzyca Kł. - MKS „Pogoń"
Oleśnica
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - MKS „Arot
Astromal" Leszno
25 kolejka - 16.04.2011 r. ( sobota )- -
PWSZ „Szczypiorno" Kalisz - MKS Poznań
MKS „Arot Astromal" Leszno - BT
„Krokus" Bystrzyca Kł.
MKS „Pogoń" Oleśnica - MKS „Żagiew"
Dzierżoniów
SKS „Orlik" Brzeg - ŚKPR Świdnica
MKS „Zagłębie" II Lubin - SKF KPR
„Sparta" Oborniki Wlkp.
LKS OSiR Komprachcice - SPR Nowa Sól
MKS „Tęcza" Kościan - UKS „Olimp" Grodków
26 kolejka - 30.04.2011 r. ( sobota )- -
MKS Poznań - MKS „Tęcza" Kościan
UKS „Olimp" Grodków - LKS OSiR
Komprachcice
SPR Nowa Sól - MKS „Zagłębie" II Lubin
SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. - SKS
„Orlik" Brzeg
ŚKPR Świdnica - MKS „Pogoń" Oleśnica
MKS „Żagiew" Dzierżoniów - MKS „Arot
Astromal" Leszno
BT „Krokus" Bystrzyca Kł. - PWSZ
„Szczypiorno" Kalisz
Tabela końcowa 2008/2009.
| Drużyna | Mecze | Bramki zdobyte | Bramki stracone | Różnica bramek | Punkty | |
| 1 | AZS Zielona Góra | 26 | 893 | 672 | 221 | 46 |
| 2 | Arot Atramal Leszno | 26 | 831 | 650 | 181 | 44 |
| 3 | ŚKPR Świdnica | 26 | 832 | 658 | 174 | 39 |
| 4 | OSiR Komprachcice | 26 | 834 | 703 | 131 | 39 |
| 5 | Calisia Kalisz | 26 | 863 | 698 | 165 | 38 |
| 6 | Olimp Grodków | 26 | 785 | 703 | 82 | 34 |
| 7 | Sparta Oborniki Wklp. | 26 | 732 | 702 | 30 | 31 |
| 8 | Zagłębie II Lubin | 26 | 829 | 773 | 56 | 29 |
| 9 | Tecza Kościan | 26 | 780 | 837 | -57 | 21 |
| 10 | Krokus Bystrzyca Kł. | 26 | 632 | 749 | -117 | 15 |
| 11 | Orlik Brzeg | 26 | 560 | 708 | -148 | 10 |
| 12 | Miedź Legnica II | 26 | 674 | 825 | -151 | 8 |
| 13 | Pogoń Oleśnica | 26 | 600 | 797 | -197 | 8 |
| 14 | Bór Oborniki Śl. | 26 | 566 | 936 | -370 | 2 |
Statystyka sezonu 2008/2009
| Imie | Nazwisko |
Ilość spotkań |
Średnia bramek w sezonie |
Pozycja | I Runda | Bramki II runda |
Bramki razem |
| Łukasz | Chorążyczewski | 26 | 4,8 | rozgrywający | 59 | 70 | 129 |
| Piotr | Kobak | 26 | 3,8 | obrotowy | 44 | 61 | 105 |
| Jakub | Gierak (Kotlet) | 18 | 0,2 | obrotowy,bramkarz | 5 | 1 | 6 |
| Krystian | Pojasek | 16 | 0,9 | rozgrywający | 14 | 6 | 20 |
| Jarosław | Prokop | 18 | 1,8 | L.skrzydłowy | 24 | 10 | 34 |
| Daniel | Rak | 23 | 0,6 | prawoskrzydłowy | 6 | 9 | 15 |
| Łukasz | Szymkowiak | 10 | 0,3 | rozgrywający | 3 | 3 | |
| Tomasz | Kurasiński | 14 | 9,4 | rozgrywający | 125 | 10 | 135 |
| Jarosław | Piątek | 17 | 1,6 | obrotowy | 20 | 8 | 28 |
| Piotr | Boczkowski | 22 | 0,0 | bramkarz | |||
| Łukasz | Wojdak | 22 | 0,7 | Obrotowy | 8 | 9 | 17 |
| Mariusz | Mudrak | 22 | 2,0 | prawoskrzydłowy | 26 | 20 | 46 |
| Tomasz | Grucka | 16 | 0,6 | prawoskrzydłowy | 4 | 6 | 10 |
| Paweł | Grucka | 6 | 1,1 | rozgrywający | 1 | 6 | 9 |
| Wojciech | Lewandowski | 9 | 0,5 | rozgrywający | 2 | 3 | 5 |
| Marek | Jazłowiecki | 15 | 4,2 | rozgrywający | 16 | 48 | 64 |
| Paweł | Głąba | 6 | 1,1 | rozgrywający | 6 | 6 | |
| Kamil | Kasza | 8 | 0,1 | rozgrywający | 1 | 1 | |
| Dawid | Niżyński | 8 | 2,1 | rozgrywający | 17 | 17 | |
| Krzysztof | Kiełbasa | 4 | 0,2 | skrzydłowy | 1 | 1 |
Pierwsze spotkanie sezonu 2008/2009
Stalmet AZS Zielona Góra - Krokus Bystrzyca Kłodzka :38:20
Zgodnie z przewidywaniami Krokus uległ drużynie gospodarzy różnicą osiemnastu bramek czyli z naszego punktu widzenia bardzo wysoko . Oceniając zespół naszych rywali to wynik w żaden sposób nie powinien ich satysfakcjonować . Przy swoich możliwościach kadrowych , fizycznych mogliśmy przegrać jeszcze wyższym stosunkiem bramek . Już na samym początku sezonu wypukliła się nasza główna słabość czyli brak profesjonalnego i koleżeńskiego podejścia niektórych zawodników do treningów i obowiązku deklarowania czy gramy w zespole czy jak nam się podoba . Zagraliśmy pełną jedynastką która stawiła się na wyjazd i to niestety nie wystarczyło na osiągnięcie dobrego wyniku w konfrontacji z dobrze zorganizowaną drużyną akademików . Walczyli Łukasz Choronżyczewski , Tomek Kurasiński (mimo zaległości treningowych wynikających z rodzaju wykonywanej pracy zdobył 11 bramek) , Piotrek Kobak (grał z bólem prawego barku i po rocznej przerwie) , Jarek Prokop . Pozostali zawodnicy dali z siebie wszystko ale jednak ich umiejętności i ogranie z tak silnym przeciwnikiem nie pozwoliły na uzyskanie lepszego rezultatu . Pierwsze 15 min. prowadziliśmy wyrównany pojedynek przy 1-2 bramkowej przewadze gospodarzy . Gra posypała się w miarę upływu czasu z powodu osłabnięcia niektórych naszych zawodników i braku ich zmienników . Obrona AZS-u była dla nas nie do pokonania - pięciu zawodników o wzroście około 2 m stanowiło zaporę nie do przebicia . Receptę znalazł tylko "Kuraś" rzucając większość bramek z biodra pomiędzy nogami obrońców . "Chorąży" wiązał w ataku 2-3 zawodników AZS-u ale nasi skrzydłowi nie potrafili wykorzystać podań przy wolnym polu do zdobywania bramek . Gospodarzom grę robił wysoki i mocny obrotowy który ze względu na wzrost przejmował większość podań zdobywając bramki . Mamy długi sezon i przy tak krótkiej ławce czarno widzę nasze szanse na zdobycie lepszej pozycji niż w sezonie ubiegłym . Kary : Krokus 10 min., AZS 6 min . Tym razem sędziowały nam dwie sympatyczne Panie co niestety w kilku przypadkach nie przełożyło się na słuszność podjętych przez Nie decyzji .Bramki w dziale zawodnicy . Reasumując chłopcy po za już wyróżnionymi walczyli w miarę swoich możliwości . Następne spotkanie z OSIReM Komprachcice na naszym terenie . Mam nadzieję że coś "uwalczymy" a przynajmniej nie damy się kompromitująco obić .
Krokus - OSiR Komprachcice 26:26
Biję się w pierś za niewiarę , że to spotkanie możemy wygrać . Z przebiegu spotkania powinniśmy je wygrać , może nie wysoko ale pewnie . Pierwsze minuty spotkania należały do gości i to oni obięli prowadzenie dwa do zera . W miarę upływu czasu "Krokusiacy" zaczęli grać pewniej i najpierw doprowadzili do wyrównania w dziewiątej minucie a następnie do prowadzenia 14:12 na koniec pierwszej połowy .W naszej drużynie świetnie spisywała się obrona blokując wiele rzutów B.Jasiówki , jak i pozostałych graczy drużyny przyjezdnej . W drugiej odsłonie Krokus zwiększył przewagę do czterech bramek ale od 40 min. zaczęliśmy tracić przewagę na skutek kilku nieprzemyślanych akcji naszych graczy i stronniczych decyzji sędziów. Niestety nasi zawodnicy w obronie nawet jak popełniali faule to oprócz przyznawanych rzutów wolnych dla gości otrzymywali dwu minutowe wykluczenia . W analogicznych sytuacjach gracze przyjezdni nie byli karani indywidualnie . Do końca spotkania nie mogliśmy odskoczyć naszym przeciwnikom tym bardziej że od 52 min. nie grał już Piotrek Kobak (rozegrał bardzo dobre spotkanie) otrzymał czerwoną kartkę z gradacji . W tym okresie gry arbitrzy popełnili moim zdaniem kilka błędów nie przyznając nam wolnych za faule w ataku zawodników z Opolszczyzny . Mimo to nie oddaliśmy pola i mimo osłabienia nie pozwolił nasz zespół na odejście bramkowe naszym przeciwnikom . W ostatnich 10 sek. spotkania wyprowadziliśmy kontrę i w sytuacji bramkowej znalazł się Jarek Prokop , który już przy rzucie został brutalnie z faulowany co sędziowie potwierdzili czerwoną kartką i opisem zajścia w protokóle spotkania . I teraz nastąpiła rzecz niezrozumiała w świetle obowiązujących przepisów (faul na zawodniku będącym w sytuacji umożliwiającej mu rzucenie bramki w ostatniej minucie spotkania skutkuje rzutem karnym!!!), powinni podyktować rzut karny ale niestety podyktowali jedynie wolny z 9 m na 3 sek. przed końcem , mimo protestów trenera Śrutwy i szkoleniowców gospodarzy . Ta decyzja kompromituje tych arbitrów - brak znajomości przepisów pozbawił nas dwóch punktów z drużyną pretendującą do gry w I lidze . W naszym zespole wyróżnić należy wszystkich , ale główny udział w jak by nie było sukcesie naszego zespołu należy przypisać "Kurasiowi" 9 bramek , "Kotletowi" rzucił pięć karnych na sześć wykonywanych , wcześniej wymienionemu "Robakowi" i pozostałym . Jeszcze słowo o atmosferze spotkania . Jak zwykle negatywnym aktorem był trener drużyny przyjezdnej , który wiecznie niezgadzający się z decyzjami sędziów (chyba , że na korzyść swoich podopiecznych) , szukający błędów w pracy sędziów stolikowych i szukający swady w momentach niedyspozycji swoich zawodników , sam przekracza permanentnie przepisy co dokumentuję zdjęciem w galerii . W drużynie przyjezdnej najwięcej bramek zdobył B.Jasiówk - 13 celnych rzutów . Na reszcie "ożyły" nasze trybuny i doping niewątpliwie motywował dodatkowo naszych zawodników .
Chłopcy " Krokusiacy "oby tak dalej!!!!!!!!!
Arot Astromal Leszno-Krokus Bystrzyca Kł. 35:22
Relacja z drugiej ręki - słaby mecz w wykonaniu Krokusa , słaba skuteczność zawodników z pola jak i bramkarzy . Zagubieni sędziowie którzy pierwszą połowę poświęcili na karanie bystrzyczan a w drugiej dla równowagi karali gospodarzy . Wyszła prawda że bez trenowania nie da się grać skutecznie z drużynami takimi jak Arot . Krokus gra praktycznie w składzie który nie tylko razem nie trenuje ale też poszczególni zawodnicy "bywają" na treningach .Bramki w dziale zawodnicy .
Krokus-Szczypiorno Kalisz 27:33
Spotkanie od pierwszych minut miało szybki przebieg . Do przerwy krokusiacy prowadzili wyrównany pojedynek nie dając gościom odskoczyć więcej jak na 1-2 bramki . Na przerwę schodziliśmy przy wyniku 15:17 . W drugiej połowie nie wiele uległo zmianie , wynik oscylował wokół remisu i wszystko było by dobrze gdyby nie podwójna kara dla naszej drużyny co spowodowało że goście zwiększyli przewagę do czterech bramek . Niestety pod koniec spotkania dała o sobie znać "krótka ławka" i brak wartościowych zmienników . Nasze problemy zaczęły się od 45 min. spotkania gdy wynik brzmiał 20-21 dla gości . Kaliszanie w przeciągu paru minut odskoczyli nam na pięć bramek i w zasadzie było po meczu . W naszej bramce dobrze w drugiej połowie spisywał się Mariusz Rycyk , inni zawodnicy zagrali dobre spotkanie jak na ilość wspólnie odbytych treningów .W zespole gości wyróżnił się Paweł Dutkiewicz (11 bramek) , Jakub Tomczak (7 goli) i Krzysztof Dutkiewicz (6 bramek) . Reasumując , dobre spotkanie , wynik niezadawalający , teraz gramy z zespołami z którymi musimy zdobyć punkty .
Bór Oborniki Śl.-Krokus Bystrzyca Kł. 21:32
Krokus jechał do Obornik po dwa punkty i zrealizował swój plan grając jednocześnie najsłabszy mecz z dotychczas rozegranych . Słaby przeciwnik nie zmobilizował bystrzyczan do realizacji założeń taktycznych co zaskutkowało dość chaotyczną i indywidualną grą do 45 min. spotkania . Nic nie zapowiadało takiego nerwowego przebiegu gry , objęliśmy prowadzenie 5:1 i nastąpiło kompletne rozprzężenie w grze obronnej i ataku czego skutkiem był remis 8:8 w 20 min. spotkania . Znowu nastąpił okres uporządkowanej gry i na przerwę schodziliśmy z trzybramkową przewagą (15:12) . W drugiej połowie nie oddaliśmy już prowadzenia a przełomowym momentem była świetna gra Jarka Prokopa w ostatnich dziesięciu minutach spotkania - rzucił Swoją czwartą bramkę i wywalczył dwa rzuty karne zamienione na bramki . Sukcesywnie powiększaliśmy przewagę nad gospodarzami co dało jedynaście bramek przewagi na koniec meczu . Świetnie w naszej bramce spisywał się Mariusz Rycyk , obronił dwa rzuty karne (wszystkie jakie przyznano Borowi) , nasi zawodnicy wykorzystali natomiast wszystkie karne które nam przyznali sędziowie . Sędziowie podjęli wiele niezrozumiałych decyzji ale dla obu drużyn a że wynik był raczej pewny nie dochodziło do polemik z arbitrami .W naszym zespole najlepiej spisali się wspomniany "Pikuś" , Tomek Kurasiński , Łukasz Chorążyczewski , Mariusz Rycyk który niestety nie będzie obecny w kilku kolejnych spotkaniach . Mamy nadzieję że kontuzję wyleczy Piotrek Boczkowski ponieważ nasz młody rezerwowy Dawid Łabatczuk ma duże zaległości treningowe i może nie sprostać swoim zadaniom . Bramki w dziale zawodnicy . Za tydzień czeka nas "walka" w Legnicy i tu też liczymy na punkty .
Miedź Legnica - Krokus Bystrzyca Kł. 33:24
Spotkanie , którego nie mieliśmy prawa przegrać obnażyło wszystkie nasze słabości a wynik potwierdził jedynie diagnozę . Zagraliśmy fatalnie pierwsze 10 min głównie w obronie przy braku celnych rzutów z naszej strony , wynik 5:1 dla gospodarzy jest tego potwierdzeniem . Pierwszą bramkę zdobyliśmy w 9 min. spotkania co o czymś świadczy . W dwunastej minucie spotkania przegrywaliśmy już 1:7 . Prawdą jest , że skład naszej drużyny z powodu absencji naszego głównego strzelca , ustalony został tuż przed meczem i zagrało dwóch zawodników nie przygotowanych do spotkania . Prawdą jest , że nie dysponowaliśmy odpowiednio przygotowanymi bramkarzami (Boczkowski kulał z powodu skręconego stawu skokowego a Łabatczuk niestety nie przepracował okresu przygotowawczego i nie stanowił zapory dla rzutów legniczan) , w drużynie widać niemoc jeżeli chodzi o rzuty z dystansu . Mimo tych braków zdołaliśmy pod koniec pierwszej połowy zbliżyć się do dwubramkowej przewagi gospodarzy . Na przerwę schodziliśmy jednak przegrywając 10:16 tracąc bramki w zbyt łatwy sposób. Niestety po przerwie nie udało się odrobić strat z pierwszej połowy i właściwie do końca spotkania legniczanie utrzymywali przewagę 8-9 bramek . W drużynie bezapelacyjnie najlepsze spotkanie (mimo kontuzji stawu skokowego) rozegrał Mariusz Mudrak rzucając 10 bramek . Jak zwykle waleczny był Łukasz Chorążyczewski ale jego ocenę obniża słaba skuteczność w tym spotkaniu i jak zwykle skłonność do polemik z sędziami . Oczywiście najczęściej ma rację ale sędziowie mają możliwość karania dwoma minutami co w tym spotkaniu dotykało głównie naszych zawodników przy brutalnej grze gospodarzy gdzie kończyło się na żółtych kartkach . Sędziów mamy jakich mamy i może kiedyś nastąpi w tym środowisku czystka jak w piłce nożnej ale to melodia przyszłości . Reasumując , grając nawet w osłabieniu powinniśmy ten mecz wygrać , powody przegranej zawodnicy i trenerzy wyjaśnili sobie w szatni po meczu i wrócimy do tego tematu na najbliższym treningu . Mieliśmy awansować w tabeli a zafundowaliśmy sobie spadek na 11 pozycję . Bramki :Mudrak 10 , Kobak 4 , Chorążyczewski 4 , Grucka Paweł 1 , Piątek 4 , Prokop 1 .
Krokus-Orlik 31:27
Zaraz po prezentacji zespołów uczciliśmy minutą ciszy pamięć po naszym koledze , zawodniku Dawidzie Sznurowskim .
Spotkanie od pierwszej minuty przebiegało pod dyktando gospodarzy , którzy w dość krótkim czasie wypracowali sobie kilku bramkową przewagę . Mimo wyraźnej przewagi krokusiacy nie potrafili odejść rywalom na większą niż 5-ęć bramek różnicę . Spowodowane to było brakiem precyzji w rzutach . Na szczęście goście też popełniali błędy i wynik spotkania był nie zagrożony do końca . Dobrze spisywał się nasz bramkarz , który po kontuzji dochodzi do formy . W drugiej odsłonie w końcu "wstrzelił" się w bramkę gości nasz snajper Tomek Kurasiński i nasze prowadzenie do końca spotkania zostało nie zagrożone . Mieliśmy kłopoty z upilnowaniem prawoskrzydłowego gości który zdobył dla swojego zespołu najwięcej bramek . Martwi trochę skuteczność naszego rozgrywającego Łukasza Chorążyczewskiego , który od jakiegoś czasu nie próbuje , przy swoich dużych umiejętnościach , zdobywać bramek z rzutów z dziewięciu metrów . Należy wyróżnić cały zespół , w szczególności Tomka "Kurasia" .
Tęcza - Krokus 33:30
Huśtawka nastrojów towarzyszyła pojedynkowi Tęczy Kościan z
Krokusem Bystrzyca Kłodzka. Początkowo wydawało się, że zespół prowadzony przez
trenera Aleksandra Sowę mający już pięć bramek przewagi odniesie łatwe
zwycięstwo, jednak po 20 minutach gry górą był Krokus, który na przerwę schodził
przy swoim prowadzeniu 14:15. Początek drugiej połowy był bardzo wyrównany,
bystrzyczanie obejmowali nawet kilku bramkową przewagę żeby następnie seriami
tracić bramki , kilkakrotnie na tablicy wyników pojawiał się remis. Gorąco
robiło się na parkiecie, sypały się kary dla zawodników jednej i drugiej
drużyny. Końcówka pojedynku należy jednak do Tęczy, która wygrywa z Krokusem
Bystrzyca Kłodzka 33:30. W naszej drużynie wyróżnił się Tomek Kurasiński
rzucając 15 bramek . Niestety słabo zagraliśmy w obronie i zawiodła odporność
psychiczna naszego zespołu , szczególnie Piotrka Kobaka , który na kilka minut
przed końcem spotkania po kontrowersyjnej decyzji sędzi uderzył piłką o parkiet
za co otrzymał czerwoną kartkę. Jego zachowanie mogło kwalifikować się co
najwyżej do ukarania ostrzeżeniem , niestety atmosfera tego spotkania jak i inne
czynniki poza sportowe wpłynęły na sposób sędziowania . W naszej bramce
zadebiutował Jakub Gierak który bronił z powodzeniem przez większą część meczu ,
może w końcu znalazł swoje miejsce w drużynie .
Bramki dla gospodarzy : Krystkowiak 13, Sawicki 7, Nowak 4, Stelmasik i Haryk
po 3, Radoła 2, Komorowski 1. W relacji wykorzystano materiał z portalu
"Elka.pl"
Krokus-Grodków 18:25
Kolejne spotkanie przegrywamy na własne życzenie . Przyczyna zawsze ta sama grają indywidualiści a nie drużyna . O ile w pierwszej połowie prowadziliśmy wyrównany pojedynek to w drugiej połowie nie wykorzystaliśmy jedenastu stuprocentowych sytuacji . Nie można wygrać spotkania nawet przy w miarę poprawnej grze naszych bramkarzy skoro nie potrafimy rzucać bramek w sytuacjach sam na sam . Skuteczność rzutowa naszych zawodników mieści się między 35-45% .To stanowczo za mało . Właściwie zawiedli wszyscy i trudno kogokolwiek wyróżnić . Rzeczywiście w bramce gości bardzo dobrze zaprezentował się bramkarz ale to nie może być wytłumaczeniem naszej indolencji rzutowej . Żadnej bramki nie rzucił w tym spotkaniu nasz kołowy . Do rzucania karnych musi "zaganiać" trener kiedyś bez zmrużenia oka szedł do siedmiu metrów Łukasz , teraz trzeba wyznaczać zawodnika . Owszem z fauli na "Robaku" zdobyliśmy dwa gole , ale to za mało. Tomek "Kuraś" zdobył 8 bramek ale 5 z karnych . Jazłowiecki rzucił tylko 4 bramki , ale nie trenował z zespołem od stycznia 2008 . Gramy za tydzień ze Świdnicą na ich trudnym terenie , wynik jest sprawą otwartą jeżeli spotkamy się wszyscy w piątek 28/11/2008 żeby razem ustawić grę . Bardzo na to liczę . Drużyna z Grodkowa to przeciętny zespół ale widać że trenujący ze sobą i trzymający się założeń taktycznych . Na pewno byli do ogrania . Teraz czas na refleksję i trening . Bywa , że nie zawsze wszystko wychodzi , nasz zespół "już zapomniał " o porażce , szykujemy się na Świdnicę .
Świdnica-Krokus 33:26
Kolejne przegrane spotkanie , mimo całkiem nieźle zapowiadającego się początku . W zasadzie do ostatnich 5-ciu minut pierwszej połowy prowadziliśmy całkiem wyrównany pojedynek nie ustępując gospodarzom do wyniku 12:11 , od tego momentu nie potrafiliśmy zdobyć bramki co przyniosło wynik do przerwy 16:11 dla świdniczan . Druga połowa przebiegała w podobnym stylu ale graliśmy już bez wiary w zwycięstwo i końcowy wynik mówi sam za siebie . Dlaczego tak się dzieje ? W naszej drużynie jak zwykle zawiodła skuteczność i "korespondencyjne" ustawienie drużyny przed meczem . Zawiedli młodzi zawodnicy którzy wybrali zajęcia bardziej rozrywkowe niż dwa ostatnie treningi i powołanie na mecz w Świdnicy . Po raz któryś dał znać o sobie brak więzi emocjonalnych w drużynie . Trener ma do dyspozycji zespół który nie jest w stanie przepracować ze sobą chociaż jednego treningu w tygodniu a owocuje to indywidualnością w grze bądź co bądź zespołowej . Nadal wyróżnić można Tomka Kurasińskiego za Jego spryt i indywidualne predyspozycje , ale nie można powiedzieć żeby potrafił On i reszta zespołu zagrać jakąś zagrywkę lub zespołowy atak pozycyjny . Do tego potrzeba wspólnie przepracowanych godzin na hali . To samo dotyczy Jazłowieckiego i Chorążyczewskiego . Musimy przetrwać tą połówkę sezonu i przygotować zespół w miarę możliwości na rundę rewanżową a przyszłościowo na następny sezon , na który szykują się poważne wzmocnienia . Nasi włodarze muszą poszukać znaczących sponsorów bo pieniądze "gminne" nie pokrywają kosztów hali i wyjazdów . Niestety sport to nie tylko trening na hali ale też siłownia , odpowiednie odżywki , odnowa biologiczna . My na razie możemy o takich rzeczach pomarzyć ale kto wie ?
Krokus-Sparta Oborniki 31:34
Fatalny początek spotkania , utrata siedmiu bramek przy zdobyciu jednej spowodował rozbicie zespołu i nerwowość w poczynaniach naszych zawodników . Od dziesiątej minuty powoli zaczęliśmy odrabiać straty i w 23 min . przegrywaliśmy już tylko jedną bramką . Do przerwy wynik 14:17 dla gości . W drugiej połowie gra naszych zawodników uległa poprawie i w 49 min. doprowadziliśmy do remisu 26:26 . Niestety nie potrafimy grać szybką kontrą i marnujemy zbyt dużo okazji do zdobywania bramek . W obronie falami popełnialiśmy błędy które nie pozwoliły na utrzymanie korzystnego wyniku , gdy doszliśmy na 1-2 bramki , traciliśmy szybko 2-3 gole w sytuacjach które nie powinny się zdarzyć . Sporo bramek straciliśmy po błędach bramkarzy . W naszym zespole wyróżnić można Tomka Kurasińskiego (zdobył 13 bramek) , pozostali niczym szczególnym się nie popisali . Bramki:Rak 1 , Chorążyczewski 1 , Jazłowiecki 4 , Pojasek 4 , Piątek 1 , Kobak 4 , Lewandowski 2 , Prokop 1.
Pogoń Oleśnica-Krokus Bystrzyca Kłodzka
To bardzo ważne spotkanie dla zespołu . Mam nadzieję że odnajdą się nasi snajperzy a w obronie zagramy uważnie . Mamy potencjał , brak nam zgrania i górę biorą emocje . Musimy powalczyć w Oleśnicy i wygrać to spotkanie . Czas przełamać niemoc bo stać nas na dobry wynik . Koledzy -mobilizacja , musimy wygrać dwa ostatnie spotkania tej rundy . Niestety gratyfikacji finansowej nie będzie ale liczymy na Waszą ambicję !!!!!!!!!
Pogoń Oleśnica-Krokus Bystrzyca Kłodzka 18:27 (9:9)
Po długo oczekiwanym okresie nasza drużyna odniosła przekonywujące zwycięstwo na trudnym terenie w Oleśnicy . Przyszło nam grać z drużyną opartą na doświadczonych zawodnikach między innymi ze Śląska Wrocław którzy dorównali nam kroku do końca pierwszej połowy spotkania . Wynik oscylował cały czas wokół remisu lub 1-2 bramkowej przewadze którejś z drużyn . Dobrze graliśmy w obronie ale niestety traciliśmy piłki po nieprzemyślanych rzutach lub błędach technicznych . Trener zmobilizował drużynę w czasie przerwy i po powrocie na parkiet bystrzyczanie ostro wzięli się do zdobywania bramek jak również do uważnej gry w obronie . Praktycznie cała druga połowa to zdecydowana przewaga naszej drużyny a wynik końcowy byłby wyższy gdyby nie egzekutorzy karnych w naszym zespole . Ważne że wygraliśmy to spotkanie , w drużynę w końcu wkomponował się Marek Jazłowiecki , Łukasz Chorążyczewski zaczął ponownie odważnie wchodzić pomiędzy obrońców zdobywając bramki i rzuty karne po faulach obrońców. W końcówce troszkę za bardzo chcieliśmy powiększyć zdobycze bramkowe i mimo uwag trenera nasz bramkarz zbyt szybko wznawiał grę co nie zawsze było przemyślanym zagraniem . Reasumując , zagraliśmy na pewno bardzo ambitnie , moim zdaniem dobrze w obronie , chłopcy zaczęli rozumieć się w ataku , zmieniali pozycję i generalnie realizowali założenia taktyczne trenera . Mamy przed sobą ostatni mecz tej rundy z Zagłębiem II Lubin i prawie miesięczną przerwę . Wierzę że to wystarczy na odbudowę drużyny przy założeniu że nasz najlepszy strzelec i pierwszy na liście strzelców II ligi Tomek Kurasiński powróci do Żagwii Dzierżoniów . Życzymu mu sukcesów w macierzystym klubie . Bramki dla Krokusa : Kurasiński 8 , Chorążyczewski 3 , Jazłowiecki 5 , Pojasek 1 , Piątek 3 , Kobak 6 , Prokop 1 . Gospodarze : Krekora 1 , Wieloch 4 , Folga 2 , Grela 2 , Skiba 2, Piwnicki 6 , Kraus 1 .
Krokus Bystrzyca Kłodzka - Zagłębie Lubin II 21:32 (12:19)
Niestety sprawdziły się nasze domysły co do składu gości . Ponieważ nie gra ekstraklasa Zagłębie skorzystało z kilku zawodników którzy grają w pierwszej drużynie wicemistrzów Polski . Byli to : Zadura , Zaprutko , Bielec , Pułka , Żubrowski . Skład w jakim wystąpili goście od pierwszych minut zniwelował nasze szanse na końcowe zwycięstwo . Do piętnastej minuty prowadziliśmy w miarę wyrównany pojedynek przy 2-3 bramkowej przewadze lubinian . Niestety gra bardzo szybką piłką i zabójcze kontry gości doprowadziły do siedmio bramkowej przewagi . Nam w tym czasie nie udało się wyprowadzić ani jednej skutecznej kontry a dodatkowo indywidualne krycie praktycznie wyłączyło z gry M.Jazłowieckiego . Lubinianie to zespół który regularnie trenuje dwa razy dziennie co przełożyło się na różnicę poziomów w grze obu drużyn . Zakładając , że wykorzystalibyśmy zmarnowane okazje do zdobycia bramek to i tak nie bylibyśmy w stanie pokonać przyjezdnych . Nasi zawodnicy z wiadomych przyczyn nie trenują wspólnie tylko w swoich macierzystych klubach a jeden piątkowy wspólny trening to stanowczo za mało żeby poukładać grę na zespoły z góry tabeli a w ostatnim przypadku zespół wzmocniony zawodowcami .Przed nami przerwa do 24/01/2008 i ten czas trener Śrutwa musi wykorzystać na odbudowę zespołu . Po przerwie trafiamy od razu na AZS Zieloną Górę a następnie mamy wyjazd do Komprachcic . Sensacją tej kolejki była wysoka przegrana tych ostatnich z Kaliszem 40:28 . Mogliśmy zremisować (pechowo dla nas) z Komprachcicami u siebie , można powalczyć o punkty również na wyjeździe . Bramki dla Krokusa rzucili : Kurasiński 10 , Chorążyczewski 5 , Wojdak 3 , Jazłowiecki , Pojasek , Piątek po 1 . Dla gości : Buła 2 , Zadura 2 , Tokarek 5 , Rosiński 3 , Załęczny 1 , Bielec 8 , Pułka 7 , Kosmala 4 . W piątek TRENING o godzinie 19:00.
II runda : Krokus - AZS Zielona Góra 19:30
Na pewno do tego spotkania przystąpiliśmy zmotywowani porażką na wyjeździe , niestety na początku spotkania nie realizowaliśmy założeń taktycznych trenowanych na ostatnim treningu , jedynym wspólnym . Straciliśmy kilka bramek grając grę indywidualną a nie zespołową . Zmarnowaliśmy kilka kontr nie potrafiąc wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem przeciwnika . Prym wiedli w tym nasi młodzi niedoświadczeni zawodnicy jak również nasz lider strzelców Tomek Kurasiński na którego usprawiedliwienie można złożyć ból barku przy próbach rzutu . Nie wykorzystaliśmy dwóch karnych . Przegraliśmy stanowczo za wysoko i upatruję naszej porażki nie w słabej obronie ale w braku umiejętności rzutowych naszych skrzydłowych jak i braku doświadczenia młodych zawodników . Popełniliśmy mnóstwo błędów technicznych takich jak nieumiejętność złapania piłki , odgwizdywane przez sędziów wejścia w pole bramkowe itp . W tym spotkaniu bramki dla Krokusa zdobyli : Kobak 4 , Chorążyczewski 5 , Jazłowiecki 4 , Kurasiński 3 , Rak 1 , Mudrak 1 , Pojasek 1 . Kary: Krokus 6 min. , AZS 6min. Poziom sędziowania bez komentarza . Kto był to widział .
OSiR Komprachcice : Krokus 35:25
Trudno w sposób wyważony skomentować przebieg tego spotkania . Na pewno gospodarze obrażeni na nas Swoją niedyspozycją z pierwszej rundy rozgrywek (mamy inne spojrzenie na tamto spotkanie- to sędziowie nie przyznali nam w ostatnich minutach należnego karnego i co za tym idzie zwycięstwa) gdy zostawili u nas jeden punkt (teraz im go bardzo brakuje) przyjęli nasz zespół bardzo chłodno na hali (całkiem to olewamy) i poza "dzień dobry" nie było żadnych rozmów . I dobrze nie oto mamy pretensje . Nie lubimy się ale nie tylko my , Gazeta Kaliska zamieściła obszerny artykuł o zachowaniu trenera z Komprachcic (Kalisia-Komprachcice przegrany mecz drużyny z Opolszczyzny) w konkluzji stwierdzając , że Jemu przeszkadzają w zwycięstwach SIŁY NADPRZYRODZONE i pewnie tak jest bo wszystko co nie wychodzi to wróg . Wracając do spotkania Krokusa z Komprachcicami to wygrana gospodarzy jest jawnym przykładem ułożenia się bogatszych z przekupnymi sędziami . Niby był obserwator ale skąd - z Opola czyli koleś . O czym tu mówić w 7-mej min. sędziowie wyrzucają naszego rozgrywającego (ma u gospodarzy złą opinię świetnego zawodnika) za faul którego nie było , nie było niesportowego zachowania Łukasza ale miejscowym przyświecał cel : nie idzie w grze , trzeba zdemolować nasz atak i obronę . Takie decyzje sędziowskie oczywiście wpływają na emocje pozostałych zawodników co zaowocowało powiększeniem różnicy bramkowej niekorzystnej dla naszego zespołu (niestety nie dysponuję z niewiadomych mi względów protokołem spotkania i nie mogę opisać zdarzeń na parkiecie spójnych w czasie) . Rolę Łukasza przejął Marek Jazłowiecki i po uspokojeniu gry znowu zbliżyliśmy się na dwa punkty do gospodarzy . Niestety sędziowie tego spotkania karali każdy faul naszej obrony karnymi , które Jasiówka zamieniał na bramki . Ponieważ i to nie pozwoliło oddalić się bramkowo Komprachcicom sędziowie czerwoną kartką wykluczyli Jarka Piątka co postawiło naszą drużynę w ciężkiej sytuacji - brak zmienników .Mimo to w zespole nastąpiła mobilizacja i chłopcy do końca stawili opór grze gospodarzy . W drugiej odsłonie gdy przegrywaliśmy już 9-cioma bramkami sędziowie zaczęli przyznawać nam karne za faule komprachciczan - takie same jak w pierwszej połowie . Niestety nie uznali nam kilku bramek - dopatrzyli się nadepnięć na linię bramkową , tak że Komprachcice mogły dowieść korzystny dla siebie wynik do końca . Reasumując , mecz był nawet przy tym układzie sędziowskim do wygrania, zmarnowaliśmy kilkanaście szans na zdobycie bramek w sytuacjach sam na sam . Nasi młodzi zawodnicy muszą wreszcie nabyć wiary w swoje umiejętności i z zimną krwią trafiać do bramki . Niestety dotyczy to również zawodników doświadczonych . Po tym spotkaniu odnieśliśmy również korzyści mimo porażki . Zawodnicy stali się zespołem , złość wywołana skandalicznymi decyzjami sędziów scaliła drużynę i jest szansa że w kolejnych spotkaniach zagra DRUŻYNA a nie zawodnicy Krokusa . Indywidualnie bardzo dobrze zagrał Marek Jazłowiecki (6 bramek) , Tomek Kurasiński (7 goli) , Krystian Pojasek (3 bramki) , Pozostali rzucili :Tomek Grucka (2) , Łukasz Wojdak (3) , Mariusz Mudrak (1) , Piotrek Kobak (3) , Jeszcze raz drużyna pokazała , że nie da się ograć byle komu mimo wrogiego nastawienia sędziów i to jest nasz handicap na przyszłość . Zagraliście mimo porażki i "wiatru w oczy" wspaniałe spotkanie . Trener Was chwali!!!!!
Dodam , że drugą połowę nagrywaliśmy kamerą i to pewnie też miało wpływ na obiektywne sędziowanie.
Krokus-Arot Astromal Leszno 22:29
Spotkanie nie ułożyło się w pierwszych minutach po myśli gospodarzy , utraty piłki , niecelne rzuty dały 5-cio bramkową przewagę przyjezdnym przy jednej bramce zdobytej z naszej strony . W grze naszych zawodników wkradła się nerwowość a co za tym idzie kompletne nierealizowanie planów przedmeczowych w zagrywkach i gra indywidualna . Piłka ręczna jest grą zespołową i o tym przypomniał zawodnikom trener Śrutwa w przerwie spotkania na którą zeszliśmy przy wyniku 8:16 dla gości . Po przerwie zaczęliśmy grać jako zespół i wygraliśmy tą połowę 14:13 . No cóż , nie zdołaliśmy odrobić strat z pierwszej odsłony , do gry wrócił Marek Jazłowiecki zdobywca 10 bramek , jednak i Jemu nie wszystkie rzuty wchodziły pomiędzy słupki bramki gości . Niestety ze skrzydeł nie potrafimy zdobywać goli . Nasz młody rozgrywający Krystian Pojasek to przyszłość pod warunkiem że nabędzie masy ciała i siły rzutu bo pomimo sprawności nie jest jeszcze z ww. powodów zbyt dużym zagrożeniem dla rywali . Bramkarze , "Boczek" trochę zbyt późno wszedł w spotkanie (w drugiej połowie bronił bardzo dobrze) a Mariusz Rycyk przy całej sympatii dla tego zawodnika z różnych przyczyn miał ostatnio rzadki kontakt z piłką i nie stanowi zbyt dużej przeszkody dla przeciwników. Jak zwykle zabrakło dopingu ze strony naszych kibiców co nie buduje atmosfery w drużynie podczas meczów . Bramki dla Krokusa zdobyli : Mudrak 2 , Pojasek 1 , Kobak 1 , Grucka 1 , Jazłowiecki 10 , Szymkowiak 2 , Chorążyczewski 3 , Prokop 2 . Dla gości : Matuszewski 4 , Becelewski 2 , Wierucki 5 , Meissner 2 , Łuczak 4 , Tórz 9 , Giernas 3 . Teraz mamy przerwę do 28 lutego i mamy wyjazd do Kalisza .
Szczypiorno Kalisz-Krokus Bystrzyca Kłodzka 32:18 (11:10)
Niestety nie udało się zdobyć punktów w meczu z Kaliszem mimo korzystnego wyniku po pierwszej połowie spotkania . Wyjechaliśmy na to spotkanie w dziesięcioosobowym składzie a to niestety za mało żeby dotrzymać kroku świetnie wybieganym i mającym wartościowych zmienników gospodarzom . Pierwsza połowa nie obnażyła naszych braków kadrowych bo były jeszcze spore siły , niestety w drugiej odsłonie było już fatalnie . Przez dłuższy czas nie potrafiliśmy rzucić bramki a przeciwnik zaczął nam odjeżdżać na coraz większą różnicę bramek . Nie wykorzystaliśmy dwóch przyznanych nam karnych . Pierwszego zmarnował w pierwszej połowie Kuba Gierak a drugiego Marek Jazłowiecki którego rzut w drugiej części meczu obronił bramkarz. Trzeba przyznać , że kaliszanie mają na pewno mocniejszą drużynę , szczególnie w obronie (bardzo dobry bramkarz) i bardzo dobrego skrzydłowego K.Dutkiewicza który sprawił naszemu jedynemu bramkarzowi P.Boczkowskiemu dużo kłopotu . Sędziowie w drugiej połowie nie do końca obiektywnie traktowali faule zawodników , dla nas były kary wykluczeń i przyznawane karne dla kaliszan a my w całym meczu mieliśmy dwie siódemki i wznowienia z dziewięciu metrów . Oczywiście miało to wpływ na psychikę naszych zawodników i było zalążkiem dyskusji z sędziami co kończyło się dwoma minutami . W pierwszej połowie sędziowie uznali gospodarzom kilka bramek rzuconych z pola bramkowego ale wtedy były siły i chłopcy odrabiali straty zdobywając kolejne bramki . W 54 min spotkania sędziowie dopatrzyli się faulu Wojtka Lewandowskiego (uderzenie przypadkowe głową kaliszanina) i wykluczyli Go z gry . Do końca spotkania graliśmy w osłabieniu . No cóż teraz będziemy grać z drużynami na których trzeba będzie zdobywać punkty . Mamy ich tragicznie mało i chociaż nie ma spadku do niższej klasy rozgrywek to ambicja nie pozwala nam na zaakceptowanie niższej pozycji w tabeli . Bramki dla Krokusa : P.Kobak 6 , M.Mudrak 4 , M.Jazłowiecki 3 , D.Rak 2 , Ł.Chorążyczewski 2 , Ł.Szymkowiak 1 , Ł.Wojdak , W.Lewandowski , J.Gierak . Gospodarze : J.Tomczak 6 , M.Krygowski 2 , M.Stefański 2 , R.Latajka 1 , M.Machel 4 , K.Ibron 1 , P.Dutkiewicz 7 , K.Dutkiewicz 9 .
Krokus - Bór Oborniki Śl. 26:22 (11:8)
Nie przewidywaliśmy przegranej w tym spotkaniu aczkolwiek po meczach z drużynami z czołówki tabeli nasi chłopcy nie byli w dogodnej sytuacji psychicznej . Co tu pisać , wygraliśmy to spotkanie mimo naprawdę poważnej niedyspozycji kilku naszych zawodników i chwała im za gotowość do gry mimo poważnych kontuzji .Nikogo nie mogę specjalnie wyróżnić za grę w tym spotkaniu , liczy się wynik . Bramki dla naszego zespołu zdobyli : Mudrak 1 , Grucka 3 , (ostatnia opłacona niestety kontuzją kolana) , Jazłowiecki 3 (nie powinien w ogóle grać przez 4 - tygodnie , kontuzja prawego barku) , Piątek 4 , "Robak" 5 , Chorążyczeski 9 (dotrwał do końca spotkania dzięki ambicji - kontuzja barku), Prokop 1 . Było minęło za tydzień gramy z rezerwami Miedzi Legnica i też trzeba wygrać to spotkanie . W uzupełnieniu relacji , kary : Krokus 6 min , Oborniki 8 min. Sędziowie bez zastrzeżeń .
Krokus-Miedź Legnica II 28:21 (11:11)
Bardzo ważny mecz z rezerwami Miedzi przyszło zagrać bystrzyczanom w dość eksperymentalnym składzie . Zacznijmy od składu , nie zagrał Tomek Grucka (jest po operacji kolana i nie zagra już do końca rozgrywek) , na 40% swoich możliwości zagrał Marek Jazłowiecki który boryka się z kontuzją barku . Nie zagrał nasz pierwszy bramkarz Piotrek Boczkowski , który nie wyjaśnił nam swojej nieobecności . Zaowocowało to powrotem między słupki Kotlecika , który po raz któryś udowodnił że to Jego miejsce "na ziemi" . W składzie pojawiło się trzech juniorów , którzy nie przynieśli wstydu swojemu trenerowi Panu Krzysztofowi Brodzie . Wracając do spotkania , pierwsza połowa upłynęła na bardzo dobrej grze naszego zespołu w obronie i całkiem niezłym kończeniu naszych akcji w ataku . Bardzo dobrze spisywali się nasi juniorzy , Gutek w ataku a Paweł w obronie . Świetnie grał Łukasz Chorążyczewski kończący wiele akcji celnymi rzutami na bramkę . Marek Jazłowiecki kilkakrotnie poszukał na kole Piotrka Kobaka , który kończył akcje celnymi rzutami na bramkę , bądź będąc faulowanym zyskiwał dla nas rzuty karne . Pierwsza połowa po dość wyrównanej grze skończyła się remisem 11:11 . W drugiej odsłonie bystrzyczanie przejęli inicjatywę i powoli zaczęli powiększać swoje prowadzenie nad gośćmi . Należy dodać , że w tym spotkaniu zespół gości prowadził Pan Sanecki , który jest pierwszym trenerem zespołu Miedzi w EKSTRAKLASIE . Zgodnie z opinią trenera należy wyróżnić cały nasz zespół z uwzględnieniem "młodzieży" i mieć nadzieję że kolejne spotkanie z Brzegiem również będzie naszym łupem . O drużynie przyjezdnej można powiedzieć , że w odróżnieniu do pierwszego spotkania nie było w ich składzie zawodników z ekstraklasy co zaowocowało równorzędną walką a w konsekwencji naszym zwycięstwem . Bramki dla Krokusa zdobyli : Chorąży 8 , Robak 7 , Jazło 4 , Pikuś 3 , Gutek 3 , Marian 2 , Kaszalot 1 . Dla gości Kostrzewa 4 , Prudzienica 4 , Bielecki 2 , Jaremczak 2 , Godlewski 6 , Zemła 1 , Rabski 1 . Kary : Krokus 12 min i czerwona dla Głąby z gradacji , Miedź 8 min . GRATULACJE!
Orlik - Krokus 18:19 (8:7)
Jechaliśmy do Brzegu po punkty i wróciliśmy z ich kompletem . Styl gry naszych zawodników nie był może marzeniem trenera ale w tym spotkaniu pokazaliśmy charakter i wolę zwycięstwa . Pierwsza połowa nie przyniosła żadnej z drużyn widocznej przewagi bramkowej i przy dość skromnej zdobyczy bramkowej gospodarze zeszli na przerwę mając bramkę przewagi nad nami . Nam ta połowa specjalnie nie przyniosła powodów do dumy , graliśmy nerwowo , sporo sytuacji i rzutów po prostu nam nie wyszło . Słabo grał Jazło ale i inni zawodnicy nie reprezentowali swojego normalnego poziomu gry . W drugiej połowie gra specjalnie nie uległa zmianie i nie wykorzystując dwóch karnych i wielu sytuacji do zdobycia bramek na trzy minuty przed końcem przegrywaliśmy trzema bramkami . Te ostatnie minuty spotkania zagraliśmy koncertowo a decydujące o zwycięstwie bramki na 18:18 i 18:19 zdobyli w kolejności Gutek i Paweł czyli nasi juniorzy młodsi którzy rewelacyjnie wprowadzili się do drużyny . Reasumując wygraliśmy ważny mecz , czasami styl nie jest najważniejszy bo liczą się punkty . Na usprawiedliwienie postawy Marka Jazłowiekiego i gry całego zespołu trzeba powiedzieć , że On jak i Mariusz Mudrak w tygodniu rozegrali pięć spotkań w turnieju we Francji i przejechali autobusem prawie cztery tysiące kilometrów mając prawo czuć się zmęczonymi .Bardzo dobrze w naszej bramce spisywał się Boczek , Robak na kole i Chorąży na środku rozegrania . Nie zawiódł Pikuś i mimo nieobecności naszych dwóch kolejnych zawodników daliśmy radę w konfrontacji z zawsze wymagającym u siebie Brzegiem . Bramki dla Krokusa : Robak 6 , Chorąży 4 , Pikuś 3 , Mudrak 3 , Piątek 1 , Głąba 1 , Gutek 1 . Sędziowanie bez zarzutów . Teraz musimy ograć Kościan i da to nam awans o jedno miejsce w tabeli. Powodzenia . Wierzcie w swoje umiejętności !!!!!!
Krokus-Tęcza Kościan 22:34
Niestety krokusiacy nie uwierzyli w swoje umiejętności i grając od początku indywidualnie w ataku nie postawili Kościanowi żadnej zapory w obronie . Podczas całego meczu w obronie nie mieliśmy rąk w górze i skutkiem tego straciliśmy mnóstwo bramek z 9-ciu , 10-ciu metrów . Prawda jest taka , że zabrakło w składzie kilku zawodników którzy potrafiliby skutecznie wyłączyć z gry dwóch graczy z Kościana (7) i (17) którzy rzucili nam najwięcej bramek . Niestety młodzi juniorzy w tym spotkaniu mimo wylanego potu i chęci nie sprostali doświadczonym zawodnikom gości . Liczyliśmy na punkty ale niestety , może między innymi z powodu absencji Jazłowieckiego , Tomka Grucki , Wojtka Lewandowskiego przegraliśmy ten mecz z kretesem . Mamy przerwę świąteczną , jest czas na podleczenie kontuzji i urazów , może pojawi się Pojasek i trener złoży zespół na kolejne spotkania . Bramki : Chorąży 10 , Mudrak 4 , Kobak 3 , Wijdak 2 , Prokop 1 , Rak 1 i Piątek 1 .
Grodków-Krokus Bystrzyca Kł. 28:17 (11:9)
Osłabiony kontuzjami Krokus nie zdołał dłużej niż 30 min. pierwszej połowy stawić czoła gospodarzom którzy niesieni dopingiem pełnej hali pokonali nas różnicą aż jedenastu bramek . Niestety poza kilkoma osobami z naszej drużyny pozostali "bywają" na treningach a paru w ogóle nie uczestniczy w zajęciach z powodu kontuzji bądź chorób . Młodzież nie jest w stanie stawić czoła zawodnikom znacznie silniejszym fizycznie , ogranym i bardziej doświadczonym .Bramki dla Krokusa zdobyli: Chorążyczewski 8 , Kobak 3 , Mudrak 1 , Głąba 2 , Niżyński 1 , Kiełbasa 1 , Piątek 1 . Niespodzianką tej kolejki był remis Sparty ze Szczypiornem 28:28 i przegrana Komprachcic w Lubinie 31:33 ca raczej przekreśla ich szanse na awans do I ligi . Zastanawia wynik Miedzianki z AZS Zielona G. Z rezultatu wynika że co kilkanaście sekund padały bramki (88 w meczu) co nie wystawia żadnej z drużyn dobrej noty jeżeli chodzi o obronę i grę kombinacyjną . Za tydzień zagramy bardzo ciężki mecz ze Świdnicą , która zachowała jeszcze szanse na awans do I ligi . Niestety znowu w składzie zabraknie prawdopodobnie kilku naszych czołowych zawodników . Niestety "krótka" ławka to nasza bolączka i na punkty w tym meczu nie ma co liczyć . Mimo wszystko powodzenia.
Krokus-Świdnica 21:25 (12:14)
W bardzo emocjonującym meczu krokusiacy ulegli ŚKPR różnicą czterech bramek . W zasadzie wynik był otwarty do końca spotkania i dopiero po wykluczeniu Chorążyczewskiego stało się wiadomym że tego spotkania nie wygramy . Od początku , w pierwszej połowie spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg , wielokrotnie na tablicy był remis ale ani razu nie objęliśmy prowadzenia . Nasz zespół popełnił więcej błędów w obronie od świdniczan i to za skutkowało dwubramkową przewagą gości na przerwie . W dwudziestej pierwszej minucie zawodnik gości z nr.17 Makowiejew otrzymał czerwoną kartkę za uderzenie łokciem w głowę naszego rozgrywającego . Po przerwie nasza młodzież nie znalazła pomysłu na sforsowanie obrony przeciwnika jak również , mimo kilku udanych interwencji naszego bramkarza nie potrafiła postawić skutecznej zapory w obronie . W końcówce spotkania walczyliśmy jak równy z równym , moim zdaniem , zaznaczam moim zdaniem , nastąpiło kilka błędów w ocenie sytuacji przez sędziów i tak faul na Jazłowieckim , z której to akcji mogła paść bramka na 21:22 został zinterpretowany na naszą niekorzyść . Wcześniej sytuacji sam na sam nie wykorzystał nasz obrotowy . Kilka silnych rzutów naszych rozgrywających niestety trafiło w słupki . Na dwie minuty przed końcem , zawodnik gości nr.7 Herudziński będąc sam na sam , po kontrze , z naszym bramkarzem już po oddaniu rzutu , uderzył Go w twarz rozcinając wargę . Sędziowie nie dopatrzyli się celowości w tym zdarzeniu i po wymianie zdań z Łukaszem Chorążyczewskim pokazali Mu trzecią karę dwu minut czyli czerwoną kartkę . Od tego momentu straciliśmy jeszcze jedną bramkę a trener Śrutwa pogodzony z przegraną dał szansę pozostałej młodzieży na zaliczenie obecności na parkiecie . Reasumując , był to kolejny mecz w naszym zasięgu ale przegraliśmy go mentalnie , chłopcy nie do końca realizowali założenia przedmeczowe . Na usprawiedliwienie , kilku naszych zawodników wystąpiło po kilku tygodniowym leczeniu kontuzji , inni rzadko mają okazję ze sobą trenować i wynik moim zdaniem i tak jest lepszy niż wynikało by to ze zgrania graczy . Nadmienię , że Kuba Gierak obronił karnego w drugiej połowie co poderwało drużynę walki o lepszy wynik . Bramki dla Krokusa : Mudrak 1 , Głąba 1 , Niżyński 1 , Pojasek 1 , Jazłowiecki 8 , Piątek 1 , Kobak 4 , Chorążyczewski 4 . Dla gości :Piędziak 1 , Kaczmarczyk 2 , Herudziński 9 , Mrugas 4 , Makowiejew 3 , Piotr Kijek 1 , Juściński 5 .Kary : Krokus 12 min. ŚKPR 14 min .Spotkanie prowadzili Tomasz Rosik i Przemysław Stężowski .
Oborniki Wlkp.-Krokus 32:26 (13:8)
Pojechaliśmy na to spotkanie w dziesięcioosobowym składzie i trudno było przypuszczać , że wywieziemy z trudnego terenu Wielkopolski jakieś punkty . O "sile" personalnej naszej drużyny niech świadczy fakt , że Kuba - Kotlet zmuszony był grać kilkakrotnie w polu , jak również musiał bronić naszej bramki po dyskusyjnym dwukrotnym wykluczeniu Piotrka Boczkowskiego (za drugim razem czerwona kartka) przez znane nam sędziny , które albo są niedouczone albo niedowidzące . Zaczęliśmy to spotkanie od trzy bramkowego prowadzenia ale wykluczenie na dwie minuty za bardzo dyskusyjne utrudnianie rozpoczęcia gry Jazłowieckiego spowodowało utratę dwóch bramek a w konsekwencji złą grę naszej drużyny przez kilka minut . To wystarczyło żeby gospodarze zdobyli kilku bramkową przewagę , tym bardziej , że Panie sędziny nie zauważały fauli Spartan w obronie , szczególnie na Łukaszu Chorążyczewskim który był bez przerwy szarpany za koszulkę i atakowany od tyłu co powszechnie odgwizdywane jest na wszystkich parkietach jako faul i dwie minuty kary . Tak więc nasi czołowi zawodnicy w pierwszej połowie (Jazłowiecki dwie , Chorążyczewski jedną ) złapali kary i aby dotrwać do końca spotkania musieli bardzo uważać w obronie . Gospodarze w obronie nie przebierali w środkach , uchodziło im to na sucho i doprowadziło w 20 min. do faulu na Pojasku który do końca meczu z powodu odnowienia kontuzji już nie zagrał . W przerwie spotkania Panie sędziny zostały pouczone przez naszego trenera , że atak na zawodnika od tyłu to faul i od razu gra się wyrównała , oborniczanie zaliczyli kilka kar dwuminutowych . W drugiej części prowadziliśmy wyrównany pojedynek , ale nie zdołaliśmy odrobić strat z pierwszej połowy . Indywidualne krycie otrzymał Marek Jazłowiecki który mimo to dograł spotkanie do końca bez fauli i udało mu się kilkakrotnie dograć piłki do Kobaka lub Chorążego co Ci ostatni zamienili na bramki . Przełomowym momentem była 19 min. drugiej połowy gdy jak wspomniałem ukarany został czerwoną kartką Boczek w sytuacji gdzie nie doszło nawet do kontaktu fizycznego z kontratakującym zawodnikiem gospodarzy . Sędziny ze Szczecina w kilka minut po tym zajściu ukarały jeszcze podwójną karą dwóch minut Chorążego za to , że zwrócił jednej z nich uwagę , że skoro mamy piłkę po faulu to zawodnik drużyny broniącej powinien zachować dystans trzech metrów od rozpoczynającego grę . Tak więc dzięki sympatycznym Paniom (podobnie sędziowały nam w Zielonej Górze i Kościanie) kończyliśmy to spotkanie w piątkę z Kubą na bramce . Mimo wyniku należy pochwalić nasz zespół za walkę i determinację w dążeniu do wyrównania w drugiej połowie , niestety wysiłki naszych chłopców w dużej mierze zniwelowały błędy sędziów . Bardzo dobre spotkanie rozegrali Ćhorążyczewski , Kobak i Jazłowiecki , dużo potu zostawił na parkiecie Wojdak , pozostałym zawodnikom brak jeszcze doświadczenia ale momentami grali jak równy z równym . Bramki dla Krokusa : Chorąży 8 , Robak 6 , Jazło 6 , Rak 3 , Gutek 2 , Wojdak 1 .
Krokus Bystrzyca Kł. - Pogoń Oleśnica 31:23 (15:11)
Spotkanie nie stało na zbyt wysokim poziomie ale dostarczyło wiele emocji tak w pierwszej jak i drugiej połowie . Krokusiacy przystąpili do spotkania bez Wojtka Lewandowskiego (nie odwieszono mu kary) jak i Krystiana Pojaska którego kontuzja kolana w meczu ze Spartą okazała się poważną . Zagrał po długiej przerwie Paweł Grucka , który mimo , że nie trenuje w Bystrzycy rzucił cztery bramki . Z kontuzją , która definitywnie wyklucza Jego udział w ostatnim meczu sezonu wystąpił Marek Jazłowiecki . Nie zawiedli nasi juniorzy , szczególnie Dawid Niżyński , który zdobył pięć bramek . Mniej szczęścia miał Krzysztof Kiełbasa , który w sytuacji sam na sam trafił pechowo w bramkarza gości . Wynik mógł być dla bystrzyczan wyższy ale jak zwykle zdarzyło się nam kilka słupków i poprzeczek oraz rzutów w bramkarza w 100% sytuacjach . W pierwszych minutach spotkanie miało dość wyrównany przebieg , aż do 16 min . kiedy to objęliśmy prowadzenie czterema bramkami . Z taką różnicą zeszliśmy na przerwę . Po wznowieniu gry oleśniczanie zdołali zbliżyć się na dwie bramki ale od 42 min. zaczęliśmy systematycznie zwiększać swoją przewagę . Bardzo dobrze na kole spisywał się Piotrek Kobak , otrzymywane od naszych rozgrywających podania zamienił na osiem bramek . Wyróżnić trzeba również Łukasza Chorążyczewskiego który po za dobrą grą w polu nie spudłował przy żadnym karnym . W końcówce spotkania po zejściu z parkietu Marka Jazłowieckiego (niestety odnowiła się kontuzja stawu skokowego) wkradło się trochę nerwowości w naszej grze . Zawodnik ten powrócił mimo bólu na ostatnie minuty co uspokoiło grę i mimo nałożenia na niego w 58 min. kary dwóch minut (wykluczenie obustronne) Krokus wygrał wyraźnie ostatni mecz mijającego sezonu przed własną publicznością . Dobrze zagrali nasi bramkarze a Jakub Gierak obronił trzy rzuty karne . Bramki dla Krokusa: Kobak 8 , Chorążyczewski 6 , Niżyński 5 , P.Grucka 4 , Jazłowiecki 4 , Wojdak 3 , Rak 1 . Dla Pogoni bramki zdobyli : Szpich 5 , Krekora 5 , Pudło 1 , Wieloch 2 , Folga 5 , Skiba 2 , Piwnicki 3 .
Zagłębie II Lubin : Krokus Bystrzyca Kł. 32:24
Relacja będzie prawdopodobnie w Euroregionie .
II Liga Mężczyzn 2008/2009
| Klasyfikacja strzelców II liga 2008/2009 |
| Klasyfikacja końcowa strzelców II Liga Mężczyzn 2008/2009 Lp. Nazwisko Imię Klub Bramki |
Pierwsze spotkanie sezonu 2009/2010
Krokus Bystrzyca Kłodzka - Tęcza Kościan 27:19
Otwarcie marzenie . Pomimo niedociągnięć w grze spowodowanych tremą i było nie było pierwszym meczem w dość zmienionym i nie do końca pełnym składzie , gratulacje . Pierwsza połowa to dość wyrównana gra , na początku przewaga gości ale szybko zniwelowana przez naszych graczy . Widoczne było , że to pierwszy mecz , sporo błędów w ataku , brak płynności w grze . Powoli z upływem czasu krokusiacy zaczęli zdobywać przewagę która po pierwszej połowie wynosiła trzy bramki (14:11) . W drugiej połowie było już zdecydowanie lepiej i gdyby nie straty piłek w sytuacjach które nie powinny mieć miejsca nasze prowadzenie powinno być znacznie wyższe . W zasadzie należy wyróżnić cały zespół za walkę i zaangażowanie , nie wszyscy wiedzieli że dwójka naszych podstawowych rozgrywających grała na własne ryzyko z kontuzjami . Dobrze zaprezentowali się bramkarze , doświadczenie i młodość stały na drodze atakujących z Kościana . Drużyna przyjezdna nie wytrzymała spotkania kondycyjnie , niczego czym mogła by nas zaskoczyć nie pokazali jej gracze , widoczna była krótka ławka rezerwowych a tym samym brak zmienników . No cóż temat nie jest nam obcy i sami go doświadczamy . Nie stawili się nasi zawodnicy z Dzierżoniowa , Jarek Piątek powiadomił o awarii samochodu i to Go tłumaczy a kontaktu z Piotrkiem Boczkowskim nie mamy od zakończenia ubiegłego sezonu . Dobrze do drużyny wprowadził się Łukacz Wieloch który wcześniej występował w Pogoni Oleśnica . Jak zwykle pozostaje problem sędziowania , błędy i niekonsekwencja krzywdzące oba zespoły , to już norma . Pytanie czemu sędziują nam sędziowie z odległych Piekar jakby nie było arbitrów w pobliżu ? To dodatkowe obciążenie finansowe pustej klubowej kasy - niższe taryfy dla sędziów przy odległości mniejszej od 200 km od miejsca zamieszkania . Bramki rzucili , dla Krokusa : 9 Rutkowski , 4 Mudrak , 4 Kobak , 3 Wieloch , 3 Handel , 3 Rak , 1 Chorążyczewski , dla Tęczy : Nowak 6, Graf i Wujec po 3, Stelmasik, Bąkowski i Haryk po 2 oraz Cierniewski 1. Czerwoną kartkę z gradacji (niesłusznie) otrzymał K. Handel . Za tydzień gramy w Świdnicy i będzie to mecz który zweryfikuje wartość naszego zespołu .
ŚKPR Świdnica-Krokus Bystrzyca Kłodzka 28:26
Niestety przegraliśmy spotkanie z drużyną która była w naszym zasięgu i tylko niekorzystne dla nas okoliczności nie pozwoliły na wywiezienie zasłużonych dwóch punktów . Od początku spotkanie było bardzo wyrównane i żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć znaczącej przewagi . Raz jedna to znowu druga drużyna zdobywały jedno lub dwubramkową przewagę . Spotkanie było dość zacięte i w pierwszej połowie zawodnicy obu drużyn równo zarobili po dziesięć minut kar . W dwudziestej minucie z faulowany został "Chorąży" i kontuzja oka wykluczyła Go z gry już do końca spotkania (na dyżurze okulistycznym zszyto Mu powiekę i zbadano lewe oko) . Na przerwę schodziliśmy przy remisie 13:13 . Niestety brak Łukasza zaowocował chaotyczną grą naszej drużyny i mniej więcej od 39 min. świdniczanie zaczęli zdobywać przewagę . Nie wynikało to z ich jakiejś nadzwyczajnej gry , tylko to nasi gracze pozbawieni świetnie rozdzielającego piłki Łukasza zaczęli popełniać proste błędy w ataku i rzuty były w dużym procencie nieskuteczne lub blokowane przez gospodarzy .W 58 min. przegrywaliśmy już 5-cioma bramkami i dopiero w samej końcówce udało nam się zniwelować różnicę do dwóch bramek . Teraz należało by po gdybać co by było gdyby Kuba nie posłał piłki do kontry w przeciwległą ścianę , gdybyśmy wykorzystali karnego , w końcu gdy by nasi zawodnicy nie odpalali nieprzemyślanych rzutów a prowadzili grę do pewnych sytuacji rzutowych . Brak doświadczenia naszych młodych zawodników eliminował ich z akcji "zwód wejście rzut" gdy aż się oto prosiło . Niewykorzystane kontry sam na sam z bramkarzem przeciwnika też nie przyniosły nam zdobyczy bramkowych . Nie ma sensu wymieniać z nazwiska kto co "z chrzanił" bo nie oto chodzi i zainteresowani doskonale to wiedzą . Trzeba pochwalić cały zespół za walkę , ambicję i niewątpliwie duże możliwości które w nim drzemią . Bardzo dobrze o naszym zespole wyrazili się po meczu sędziowie tego spotkania , pan Andrzej Jaworski i Przemysław Stężowski , którzy bardzo dobrze prowadzili całe spotkanie . W drugiej odsłonie nie było kar dla żadnej z drużyn . Bramki dla Krokusa zdobyli : Mudrak3,Wieloch3,Rak2,Rutkowski4,Handel9,Kobak3,Chorążyczewski2 . Dla gospodarzy : Michałowski4,Herudziński2,Kaczmarczyk3,Kijek Dariusz5,Makowiejew7,Kijek Piotr1,Juściński6.
Krokus Bystrzyca Kłodzka-Orlik Brzeg 30:27 (12:12)
Do trzeciego spotkania w tym sezonie Krokus przystąpił w jeszcze niepełnym składzie ale to w zupełności wystarczyło żeby dwa punkty zostały na naszym parkiecie . Wbrew pozorom mecz nie był łatwym , przeciwnik , w dużej mierze w odmłodzonym składzie z determinacją dążył do zwycięstwa w tym spotkaniu . Jak zwykle rozpoczęliśmy to spotkanie zbyt nerwowo co przełożyło się na utratę piłki już w pierwszych sekundach gry i bramką dla przyjezdnych . Następnie było już 0:2 i dopiero w siódmej minucie zdobyliśmy pierwsze trafienie . W dziewiątej minucie doprowadziliśmy do wyrównania i od tego momentu spotkanie miało bardzo wyrównany charakter . Niestety nie wykorzystaliśmy kilku stu procentowych okazji do wyjścia na wyższe prowadzenie i w konsekwencji schodziliśmy na przerwę przy wyniku 12:12 . W przerwie spotkania trener Śrutwa wylał kubeł zimnej wody na rozpalone głowy naszych szczypiornistów , poustawiał grę pod bardzo szybko grających brzeżan co za skutkowało przejęciem inicjatywy przez nasz zespół . Od 33 minuty objęliśmy prowadzenie a w 44 minucie prowadziliśmy już czterema bramkami . Niestety nałożone kary i w konsekwencji wykluczenie z gry Chorążego pozwoliły gościom na zbliżenie się w 58 minucie spotkania na tylko jedno bramkową przewagę Krokusa . Na szczęście sytuacja została opanowana i spotkanie zakończyło się naszym sukcesem . Nie będę indywidualnie wystawiał ocen naszym graczom , ważne , że zespół wygrał i pokazał charakter . Przeciwnik grał bardzo szybką piłkę (widać zmianę trenera i sposobu gry w porównaniu z poprzednim sezonem) czym nas zaskoczył w pierwszych minutach . W ogóle liga w tym sezonie zmieniła oblicze , nie ma zespołów słabych a ubiegłoroczni faworyci zamykają jak dotąd tabelę . Sędziowie , prowadzą rozgrywki ekstraklasy i w sposobie bycia dali to odczuć ale poza kilkoma nieistotnymi pomyłkami dobrze prowadzili to spotkanie . Bramki dla Krokusa zdobyli : Mudrak3,Kobak3,Wieloch4(dwa karne),Głąba1,Rak3,Rutkowski9,Handel4,Prokop1,Chorążyczewski2. Dla gości : Janklowski10,Orzycki1,Krawczyk1,Włodek3,Sendra6,Cuder4,Madura2. Kary Krokus 20 min. Orlik 6 min. Za tydzień ciężki mecz w Kaliszu , powodzenia.
Szczypiorno Kalisz-Krokus Bystrzyca Kłodzka 31:25 (14:10)
Spotkanie do 23 min przebiegało o dziwo po naszej myśli . Pierwszą bramkę zdobyli wprawdzie gospodarze ale to my w 4 min. wyszliśmy na prowadzenie i utrzymaliśmy je do końcówki pierwszej połowy . Przy stanie 7:4 dla naszej drużyny powiało optymizmem i spodziewaliśmy się dobrego końcowego rezultatu . Niestety wykluczenia , dwa nie wykorzystane karne i dobra dyspozycja lewoskrzydłowego kaliszan P.Dutkiewicza przy bardzo skutecznych interwencjach bramkarza gospodarzy pozbawiły nas złudzeń . Wynik do przerwy 14:10 . Po przerwie długo nie potrafiliśmy zdobyć bramki (brak skuteczności i trafienia w bramkarza) przy dobrej dyspozycji i szybkich kontrach kaliszan po naszych utratach piłek i stało się , przeciwnicy odskoczyli nam na 9-10 - cio bramkową przewagę . Znowu niewykorzystany karny i utraty piłek , szkolne błędy przy kontrach w pierwszych piętnastu minutach drugiej odsłony groziły naszym pogromem . Na szczęście udało nam się zmniejszyć przewagę do sześciu goli co i tak jest wynikiem nas niesatysfakcjonującym . Trzeba dodać , że w momencie gdy zaczęliśmy odrabiać straty w trzeciej kwarcie spotkania przy naszym osłabieniu (Chorążyczewski zarobił dwie minuty bo sędziowie uznali że nie odłożył piłki po gwizdku ,co było Ich błędem) na boisko wszedł nieuprawniony zawodnik i zarobiliśmy podwójną karę dwuminutową . Z tak silnym przeciwnikiem nie można grać w tak długim osłabieniu . Karę dwóch minut pod koniec spotkania otrzymał jeszcze Banan ale za co to wiadome jest tylko sędziom. Gramy zbyt nerwowo i zbyt szybko decydujemy się na rzuty z pozycji zbyt niedogodnych , tracimy piłki z powodu błędów w jej chwytaniu . Trener musi jakoś temu zaradzić bo to są szkolne błędy . Jeszcze uwaga , kaliszanie mieli do dyspozycji pełną ławkę co pozwoliło im na indywidualne krycie G.Rutkowskiego a w drugiej połowie na obronę na całym boisku każdy swego . My mieliśmy do dyspozycji w rezerwie bramkarza i trzech zawodników z pola w tym jednego z kontuzją , którego trener Śrutwa wolał oszczędzić i pozwolił mu wejść symboliczne na dwie minuty . Indywidualnie bardzo dobrą dyspozycję zaprezentował Piotrek Kobak , wykorzystał wszystkie karne które egzekwował jak również zdobywał bramki z kontr jak i ze swojej pozycji . W naszej bramce dobrze zaprezentował się Lucjan Tomala broniąc między innymi karnego i kilka kontr przeciwnika . Bramki dla Krokusa : Kobak 11 , Szmkowiak1 , Prokop1 , Handel5 , Rutkowski2 , Wieloch3 , Mudrak2.
Krokus Bystrzyca Kłodzka-Sparta Oborniki Wklp. 23:25 (11:10)
Błędy , błędy , błędy , przede wszystkim w wykończeniu akcji i wynik na który nie zasłużyliśmy . Obięliśmy prowadzenie już w pierwszej minucie spotkania i grając bardzo mądrze przez dłuższy czas utrzymywaliśmy prowadzenie dwoma , trzema bramkami . Na pierwszą połowę zeszliśmy prowadząc jedną bramką i nic nie wskazywało na serię szkolnych błędów które popełnili nasi gracze w drugiej odsłonie . Od wyniku 14:13 dla Krokusa a było to w 36 min pomimo wielu okazji określanych jako "setki" nie rzuciliśmy bramki przez dziesięć minut . Przeciwnicy w tym czasie rzucili siedem bramek (14:20 w 46min) a my zaczęliśmy odrabiać straty ale prowadząc już nerwową grę a co za tym idzie nieskuteczną . Mieliśmy wiele sytuacji ale dopiero w samej końcówce udało nam się zniwelować straty do dwóch bramek . Zawiedli w wykończeniu akcji zawodnicy doświadczeni a sama gra i rozegranie były bardzo dobre w naszym wykonaniu , zabrakło kropki nad "i" . Zdaję sobie sprawę , że jeszcze nie gramy w pełnym składzie , że nasi studenci jak nie zaczną trenować w stolicy naszego regionu to ich forma będzie słabnąć ale na wszystko jest sposób . Trzeba ćwiczyć dla siebie a nie pod przymusem . Przed nami mecz na trudnym terenie w Komprachcicach gdzie zawsze gospodarzom pomagają ściany lub sprzyjają ................. Pomimo naszych bolączek kadrowych musimy w tym spotkaniu stanąć na wysokości zadania i nie dotykając z wiadomych względów gospodarzy wygrać to spotkanie . Stać nas na to ale musimy wyeliminować błędy ze Świdnicy i ostatniego spotkania ze Spartą . Bramki dla Bystrzycy rzucili: Kobak 6 , Chorążyczewski 6 , Rutkowski 4 , Handel 4 , Rak 1 , Szymkowiak 1 , Wieloch 1 . Dla przyjezdnych najwięcej bramek zdobył Pachulicz - 9. Sędziowanie bez zastrzeżeń .Cieszy frekwencja na widowni .
Komprachcice-Krokus Bystrzyca Kłodzka 25:22
Niestety opis spotkania nie będzie odbiegał od zamieszczonego powyżej . Zagraliśmy dobrze prawie całą pierwszą połowę (14:12 dla gospodarzy) a w drugiej powtórzyły się stare błędy czyli gra indywidualna , siłowa , brak skuteczności . Fatalnie zagrali skrzydłowi ale żeby skrócić to na poziomie zagrali tylko Kobak , Rutkowski i Chorążyczewski . Trenera czeka dużo pracy i cała nadzieja że w rundzie rewanżowej zagramy w pełnym składzie bez kontuzji . Bramki dla nas rzucili : Rutkowski 10 , Kobak 4 , Chorążyczewski 4 , Handel 2 , Prokop 1 , Wieloch 1 , dla gospodarzy : Jasiówka 9 , Juros Krzysztof 4, Miś 3, Stelmaszyk 2 , Nawrocki 2 (czerwona kartka w drugiej połowie za niesportowe zachowanie) , Godzik 1 , Juros Tomasz 1 , Suwiczak 3 . Teraz mamy przerwę do 7 listopada i czas na leczenie "ran" .
Krokus-Olimp Grodków 22:30 (13:13)
Przegraliśmy kolejne spotkanie ze słabeuszem drugiej ligi . Nie wykorzystaliśmy 14 sytuacji 100-% , nie błyszczeliśmy w obronie i to jest cała relacja z tego spotkania . Zawiódł zespół i właściwie "nie ma niewinnych" . Na prośbę trenera nie wystawiam ocen indywidualnych . Ci co schrzanili najwięcej sami do tego dojdą . Za tydzień gramy z liderem i może to zdopinguje naszych zawodników do bardziej przemyślanej gry . Może "wrocławiacy" zdecydują się na treningi w wiadomym zespole , może determinacja pozostałych pozwoli na pozytywny wynik następnego spotkania . Bramki dla Krokusa : Mudrak 1 , Kobak 5 , Głąba 2 , Rak 1 , Rutkowski 3 , Handel 5, Piątek 2 , Chorążyczewski 3 .
Krokus - Żagiew 37:20
Wspaniały wynik , niestety to tylko nasi najmłodsi gracze potrafili uratować honor Krokusa . Zarówno juniorzy jak i seniorzy przegrali swoje spotkania . Smutne.
Krokus Bystrzyca Kłodzka-Arot Astromal Leszno 17;30 (6;13)
Niestety ponieśliśmy klęskę w spotkaniu z liderem naszej grupy i to klęskę w dużej mierze na własne życzenie . Właściwie nie można mieć pretensji tylko do naszego bramkarza Lucjana Tomali który mimo upływu lat może być wzorem do naśladowania dla młodszych jeżeli chodzi o zaangażowanie w grę i próby mobilizacji pozostałych do podjęcia walki . No cóż mimo teoretycznego potencjału pozostali grają znacznie gorzej niż na samym początku sezonu . Można spekulować że nie zagrali wszyscy , lub że zaangażowanie niektórych w walkę ograniczone jest z zasadnych powodów . Wydaje mi się , że można było tak ustawić godzinę spotkania żeby wszyscy mogli w nim uczestniczyć , trzeba było tylko odpowiednio wcześniej powiadomić o takiej potrzebie . Nie powiem żebym był niezastąpiony , ale żeby być z drużyną skróciłem krótki urlop i 450 km gnałem żeby zdążyć . No cóż tak jak w przypadku Lucjana mam ten bardziej odpowiedzialny pesel a szczególnie cyfry rocznika urodzenia . Gra , no w większości każdy sobie , na siłę . Żeby nie ułatwiać przyszłym przeciwnikom kto jak zagrał podaję zdobywców bramek . Dla Krokusa : Mudrak 3 , Gierak 1 (karny) , Kobak 1 , Rak 1 , Handel 5 , Chorążyczewski 6 . Dla Leszna : Maleszka 1 , Matuszewski 1 , Wierucki 9 , Meissner 5 , Łuczak 1 , Szkudelski 4 , Tórz 8 , Szkudelski Eryk 1 . Sędziowanie bez zarzutu w ogóle sędziowanie drugiej ligi w tym sezonie (z wyjątkiem pierwszego spotkania z Kościanem) na wysokim poziomie . Teraz mamy przed sobą wyjazdowe spotkanie z Pogonią z którą ostatnio nie przegrywaliśmy ale w obecnej sytuacji nie mogę już nic prorokować co do wyniku . Pozostanę przy życzeniu zwycięstwa .
Pogoń Oleśnica - Krokus Bystrzyca Kłodzka 19:28 (12:14)
Z dużą obawą Krokus przystąpił do wyjazdowego spotkania z Oleśnicą . Przeciwnik niezbyt mocny ale po serii nieudanych spotkań wyczuwało się napięcie w zespole . Graliśmy spotkanie na "dziewiczej" hali przepełnionej zapachem nowości oraz licznie zgromadzoną publicznością . Gospodarzom bardzo zależało na sukcesie ale na szczęście przystąpiliśmy bardzo skupieni do meczu i od początku przejęliśmy inicjatywę , pierwszą bramkę zdobył Piotrek Kobak i od tego momentu nie oddaliśmy prowadzenia już do końca . Zagrał w końcu zespół i to zaowocowało zwycięstwem naszej drużyny . Pomimo dopingu publiczności nasi chłopcy nie dali ponieść się grze indywidualnej , na siłę tylko spokojnie kontrolowaliśmy przebieg spotkania powiększając systematycznie przewagę . Na kilka sekund przed przerwą nasza przewaga wynosił co prawda tylko jedną bramkę ale pięknym rzutem popisał się zdobywca pierwszego gola i do szatni zeszliśmy z dwubramkową przewagą . Druga połowa już zdecydowanie należała do krokusiaków i ani na chwilę nie ulegało wątpliwości kto odniesie sukces . Bardzo dobrze spisywali się bramkarze , Lucjan obronił nawet karnego a Piotrek Boczkowski wyszedł zwycięsko z kilku sytuacji sam na sam pod koniec drugiej połowy spotkania .Pochwalić trzeba całą drużynę za konsekwencję w grze i wyeliminowanie błędów z poprzednich spotkań . Bramki dla Krokusa zdobyli : Mudrak 1 , Rak 1 , Kobak 7 , Rutkowski 7 , Handel 7 , Jazłowiecki 1 , Chorążyczewski 4 . Dla gospodarzy : Szpich 4 , Zając 2 , Grela 6 , Pieńczewski 1 , Czyżewski 5 , Piwnicki 1. Sędziowanie bez zarzutu . Za tydzień ciężki mecz z Dzierżoniowem ale nie jesteśmy bez szans a nawet powiem , że powinniśmy go wygrać .
Krokus-Żagiew 30:30 (13:17)
Spotkanie bardzo zacięte , w pierwszych minutach wyraźna przewaga gości i wyjście na pięcio bramkową przewagę 7:2 w 10 min . Trener Śrutwa bierze czas i po uspokojeniu gorących głów nasi przeciwnicy nie odchodzą już na większe prowadzenie a wręcz przeciwnie to my zmniejszyliśmy dystans do 2-3 bramek na korzyść dzierżoniowian . Gramy już zespołem i przekłada się to na coraz lepszą grę krokusiaków . Na przerwę schodzimy przy wyniku 17:13 dla gości . Druga połowa to powolne odrabianie strat i w 39 min doprowadzamy do remisu a w chwilę potem wychodzimy na prowadzenie 21:20 . Już do końca spotkania wynik oscyluje wokół jedno , dwu , bramkowej przewagi naszych chłopaków ale niestety nie popisali się sędziowie z Głogowa których decyzje powodowały dyskusje i wykluczenia z naszej strony . Jeszcze w przerwie spotkania nasz trener nie wytrzymał i zwrócił uwagę jednemu z sędziów że popełnia skandaliczne błędy w ocenie sytuacji na boisku . W drugiej połowie za podobne niezgadzanie się z opinią jednego z sędziów otrzymał żółtą kartkę . Niestety arbitrzy popełnili zbyt wiele błędów krzywdzących nasz zespół . Mecz kończy się wynikiem 30:30 . Moim zdaniem zawodnicy Żagwi podeszli zbyt ambicjonalnie do spotkania i nie mogli pogodzić się z w Ich odczuciu porażką jaką był remis i jeszcze przed końcem spotkania w niesportowy sposób dyskutowali z sędziami ale bez wykluczeń co w naszym przypadku było normą . My wierzyliśmy w zwycięstwo ale wspomniane błędy arbitrów i gra praktycznie ośmioma zawodnikami (wszechobecna w mediach grypa dopadła Piotrka Kobaka i Łukasza Wielocha) nie pozwoliły nam na zdobycie dwóch punktów . Pod koniec spotkania Grzesiek Rutkowski miał szansę na podwyższenie wyniku i doprowadzenie do zwycięstwa ale Jego nieskuteczność w końcówce wynikała już ze zmęczenia i fauli gości (był atakowany od tyłu i łapany za szyję) w obronie których nie zauważyli sędziowie . Szkoda ale trzeba cieszyć się z jednego punktu zdobytego w tych dość dwuznacznych warunkach . Cały zespół walczył bardzo ambitnie i cały trzeba pochwalić za postawę na boisku . Z Dzierżoniowa przyjechała grupa "bębniarzy" którzy dopingowali swój zespół ale na szczęście grupa naszych oldboi zmotywowała naszą na co dzień "martwą" publikę do równie głośnego dopingu . Reasumując , rywal dość przeciętny , przy pełnej dyspozycji naszego zespołu na pewno do pokonania . Jeszcze raz powtórzę zagraliśmy zespołem i każdy z zawodników zdobywał bramki w tym spotkaniu . Dziwi dość słaba skuteczność Tomka Kurasińskiego który grając w Krokusie zdobywał wiele bramek a w Żagwii chyba nie ma wsparcia wśród kolegów i zdołał zdobyć tylko jedną . Nie nasza sprawa , bramki dla Krokusa zdobyli :Mudrak 5 , Kobak 1 , Rak 2 , Rutkowski 6 , Handel 6 , Piątek 5 , Chorążyczewski 5 . Dla przyjezdnych : Pancer 8 , Matuszewski 1 , Łazor 6 , Lebiedziejewski 5 , Kurasiński 1 , Czuwara 4 , Grębosz 4 , Kalinowski 1 . W następnej kolejce pauzujemy , jest realna szansa , że do zespołu już w pełni sił wróci Marek Jazłowiecki a pozostali podleczą stłuczenia i inne urazy po było nie było już dziesięciu spotkaniach .
Krokus-Wolsztyniak 21:25 (13:13)
Wspaniałe widowisko , zabrakło korzystnego wyniku choć na taki zasłużyliśmy . Zaczęliśmy od prowadzenia 2:0 i cała pierwsza połowa to prowadzenie 1-2 bramkami jednej bądź drugiej drużyny . Trener Śrutwa nie ukrywał że będzie to ciężka przeprawa ale nasi zawodnicy udowodnili że stać ich na grę z każdym , zagrali świetnie w obronie niestety nie wszyscy wykazali zimną krew w sytuacjach stu procentowych i przy wyrównanym poziomie obu zespołów nie zeszliśmy na przerwę przy przewadze tylko przy wyniku 13:13 . Druga połowa zaczęła się od upamiętnienia minutą ciszy przedwczesnej śmierci naszego kolegi , zawodnika Krokusa a wcześniej Żagwi Dzierżoniów DAWIDA SZNUROWSKIEGO-SZNURKA cześć Jego pamięci .
Od początku drugiej odsłony nadal wynik oscylował wokół remisu lub nieznacznej przewagi którejś z drużyn . W 46 min. na tablicy widniał remis 19:19 i to był decydujący moment spotkania . Nie wykorzystaliśmy kilku okazji do zdobycia bramek i wolsztyniacy odjechali nam na trzy bramkową przewagę której w końcówce nie zdołaliśmy odrobić . Niestety to nie Wolsztyniak wygrał to spotkanie co my przegraliśmy naszą nieskutecznością . Drużyna zagrała bardzo dobre spotkanie , zabrakło w kilku wypadkach wykończenia . Szkoda tych punktów bo ostatnie spotkanie zagramy w Lubinie i pewnie tradycyjnie miejscowi podeprą się zawodnikami z ekstraklasy co już niejednokrotnie miało miejsce , jestem jednak podbudowany grą naszej drużyny z Wolsztyniakiem i sądzę że "damy radę" Pozytywnie należy ocenić pracę sędziów , nie popełnili wielu błędów co zdarzało się często różnym arbitrom w minionym sezonie . Bramki dla bystrzyczan zdobyli : Chorążyczewski 6 , Handel 6 , Rutkowski 6 , powracający powoli do siebie Jazłowiecki 2 , Rak 1 . Dla przyjezdnych Szutta 2 , Kaczmarek 8 , Cichy 1 , Pietruszka 5 , Raczkowiak 1 , Chrapa 3 , Kiciński 5 . Pozytywnym dla nas a szczególnie zawodników sygnałem jest to , że wreszcie ożyły nasze trybuny i przez całe spotkanie mieliśmy wspaniały doping . Dziękujemy ekipie kibiców Żagwii którzy przyjechali dopingować naszą drużynę . Walczymy ze sobą w lidze ale łączą nas bardzo dobre stosunki poza parkietowe i to jest super .
Zagłębie-Krokus 42:35 (19:17)
Wynik mówi za siebie . Mecz przez cały przebieg to błędy nasze w obronie i nieskuteczność w sytuacjach stu procentowych . Poprzeczka , słupek , rzut po za światło bramki lub centralnie w bramkarza to nasze "atuty" . Nie zagraliśmy żadnej z trenowanych zagrywek ponieważ zawodnicy uważają że to się nie sprawdza . Wygląda to tak jakby trener ustawiał zespół zgodnie z wiedzą o jego umiejętnościach a na parkiet wychodziła zupełnie inna drużyna kierująca się własnymi założeniami taktycznymi . Skutki widać nie od dziś . O wyniku nie zdecydowała ani choroba Banana (rzucił mimo grypy 9 bramek) , ani błędy organizacyjne (wieczny problem ze strojami do gry) , brak bramkarza (między słupkami stał Dominik Bronowicki junior który i tak w kilku sytuacjach stanął na wysokości zadania za co Mu chwała) ale gra każdy sobie i na przekór trenerowi . Nie ma już argumentów dla naszych zawodników które zamknęły by im usta w sytuacjach błędnych decyzji sędziowskich . To kończy się w przypadku prowadzenia spotkania przez akurat Tych sędziów wykluczeniami i w konsekwencji do osłabienia drużyny . Tak było już w kilku spotkaniach i tym razem również . Nasze osłabienia w opisywanym spotkaniu , przy wyniku na styk spowodowały odejście w decydującej fazie gry (39 min.) lubinian na 3-4 bramkową przewagę co przy naszej słabej odporności dało wynik którego nikt się nie spodziewał . Ciężko będzie odbudować poprawne relacje pomiędzy szkoleniowcem a drużyną , może jak opadną emocje w co jeszcze wierzę . Sędziowanie bez komentarza , w Dzierżoniowie żądali eskorty policyjnej po meczu , nic dodać nic ująć . Bramki dla Krokusa rzucili : Chorążyczewski 12 (7/7 z karnych) , Rutkowski 9 (K1/1) , Handel 5 (K3/3) , Kobak 3 (K1/1) , Jazłowiecki 3 , Mudrak 1 , Wieloch 1 , Rak 1 . Dla gospodarzy : Pawek 12 , woźniczka 7 , Rogalski 6 , Janisio 4 , Jarowicz 3 , Januk 2 , Kosmala 2 , Buła 2 , Trzebowski 2 , Motylewski 1 , Kulesza 1 ,
Kościan-Krokus 23:21 (11:8)
Spotkanie przebiegało w hali o temperaturze zbliżonej do zewnętrznej . Zagraliśmy mimo to całkiem dobre spotkanie i mimo dziwnych a nawet błędnych decyzji sędziowskich doprowadziliśmy na kilka minut przed końcem spotkania najpierw do remisu a następnie wyszliśmy na prowadzenie . Tu do akcji wkroczyli koledzy z Zielonej Góry w osobach arbitrów którzy najpierw faulowanego przez zawodnika gospodarzy Pawła Głąbę a w chwilę później kolejnego naszego gracza wyrzucili na dwie minuty z boiska . Grając w czwórkę nie zdołaliśmy utrzymać wyniku i tak oto uciekły nam pewne dwa punkty . Mieliśmy kilka okazji do zdobycia bramek które zostały zmarnowane , w kilku wypadkach sędziowie dopatrzyli się przekroczenia linii 6 metrów i nie uznali nam bramek . Szkoda , że 3-4 bramki zdobyte z koła przez kościan nie zostały nieuznane ale tego można było się spodziewać po tych arbitrach . Jeżeli chodzi o ocenę sędziów to szkoda pisać , nagminne faule na naszych graczach - łapanie z tyłu za szyję , uderzenia w twarz , trzymanie za koszulkę były niezauważane . Kościan potrzebował dwóch punktów i koniec. Całkiem dobrze po paroletnim rozbracie z piłką ręczną spisywał się nasz bramkarz Michał Jaskuła . Niestety ze względu na rodzaj pracy i sprawy osobiste nie będzie mógł bronić naszej bramki w każdym spotkaniu . Szkoda . Bramki dla Krokusa : Handel 8 , Chorążyczewski 5 , Rutkowski 2 , Kobak 2 , Mudrak 3 , Głąba 1 .
Krokus-Świdnica 22:33 (10:17)
Niestety byliśmy słabsi w tym spotkaniu , do 26 min spotkania gra toczyła się na wyrównanym poziomie przy dwubramkowej przewadze gości (10:12) . Niestety od tego momentu coś zacięło się w naszej obronie , dołożyły się nieporozumienia pomiędzy zawodnikami i schodzimy na przerwę przegrywając aż siedmioma bramkami . W drugiej odsłonie prowadziliśmy już wyrównaną grę ale mimo wielu dogodnych sytuacji nie potrafiliśmy odrobić strat . Nieskuteczność rzutowa naszych zawodników , gra głównie środkiem pola problemy z przejmowaniem piłki niczyjej , nieskuteczna i zbyt wolno wyprowadzana kontra , indywidualizm to nasze grzechy . Można mówić o braku wspólnych treningów , zaangażowaniu poszczególnych zawodników w trakcie treningów ale to w pełni nie tłumaczy naszych słabych wyników . W podobnej sytuacji jest wiele klubów , fakt nie są w czołówce tabeli , wniosek chyba jesteśmy tam gdzie nasze miejsce , obyśmy nie spadli bo to czwarta nasza porażka z rzędu . Trener Śrutwa musi znaleźć sposób na przekonanie zawodników do swojej koncepcji gry albo każdy będzie grał według swojego pomysłu a efekty widać . Dla Krokusa bramki zdobyli : Rutkowski 7 , Rak 3 , Jazłowiecki 3 , Chorążyczewski 3 , Piątek 2 , Mudrak , Lewandowski , Handel , Głąba po 1 .
Orlik-Krokus 24:22 (14:10)
Relacji nie będzie ponieważ nie dysponuję protokołem z meczu i nie widziałem spotkania osobiście .
Otrzymałem prawdziwe (pomyłki w protokole meczu) ilości bramek rzuconych przez zespół Krokusa : Rak 6 , Rutkowski ,Handel po 5 , Chorążyczewski 3 , Wieloch 2 , Mudrak 1 .
Krokus:Szczypiorno 15:30 (9:9)
Wszystko co pisałem o poprzednich spotkaniach ma wyraz w wyniku sobotniego meczu . Sił starczyło na 30 min. Wynik odzwierciedla nasze możliwości , najmniej trenujący z powodu studiów "Chorąży" nie pociągnie całej drużyny przez 60 min. O pozostałych z wyjątkiem juniorów ( robią to na co ich w tym momencie stać) nie będę pisał . Usprawiedliwiam jeszcze "Robaka" który jest po wyczerpującej chorobie a pozostali ??????????????? . Dotrzymywaliśmy kroku kaliszanom do przerwy , potem straciliśmy szesnaście bramek rzucając sześć . To wystarczy za komentarz . Dla Krokusa bramki zdobyli ; Chorążyczewski 7 , Kobak 3 , Handel 2 , Rutkowski 1 , Głaba 1 , Rak 1 . Dla gości : Galewski 6 , Klara 3 ,Pernak 2, Piekarski 3, Jedwabny 1, Stefański 2, Kaczmarek 5, Dutkiewicz Paweł 4, Dutkiewicz Krzysztof 2,Hofman 2 . W naszym zespole zagrali wszyscy wpisani do protokołu . Bramki bronił na ile umiał Gierak , Boczek i Bronowicki (udanie interweniował w dwóch kontrach) grali kilka minut . Zespół poprowadził na prośbę zarządu Hilary Rymarczyk .
W tym miejscu pragnę złożyć KONDOLENCJE Z POWODU ŚMIERCI TEŚCIA STANISŁAWOWI ŚRUTWIE .
Sparta-Krokus 25:25 (9:11)
Niespodziewanym remisem 25:25 zakończył się mecz szczypiornistów Sparty Oborniki z Krokusem Bystrzyca Kłodzka. Co ciekawe, z podziału punktów bardziej powinni być zadowoleni faworyzowani gospodarze.Oborniczanie mają za sobą passę czterech kolejnych wygranych spotkań. Mało kto przypuszczał, że zostanie ona przerwana przez jedną ze słabszych drużyn w drugoligowej tabeli. Tymczasem niewiele brakowało, aby goście wywieźli z Wielkopolski nawet zwycięstwo.- Proszę mnie nie denerwować - rozpoczął pomeczową rozmowę trener Sparty Michał Pietrzak. Mówił to wprawdzie z lekkim usmiechem na ustach, ale później nie ukrywał swojego rozgoryczenia postawą zespołu. - Zawsze uczulam zawodników, że niezależnie kto jest rywalem, to nikt nie dopisze im dwóch punktów przed spotkaniem. Trzeba swoją wyższość udowodnić i wywalczyć je na parkiecie. Ale okazało się, że chyba nie byliśmy odpowiednio przygotowani mentalnie - komentował szkoleniowiec piłkarzy ręcznych z Obornik. Już początek sobotniej potyczki zapowiadał, że nie będzie to dla nich spacerek. Obie drużyny przez 10 minut nie potrafiły zdobyć bramki! - Stwarzaliśmy sytuacje w ataku, ale trafialiśmy w słupek albo wykonywaliśmy rzuty z nieprzygotowanych pozycji. I po kilku takich niewykorzystanych akcjach ręce same "zaczęły drżeć" - relacjonował Pietrzak. Strzelecką niemoc pierwsi przełamali zawodnicy Krokusa i od tego momentu Sparta musiała gonić rywala. Do przerwy wielkopolanie przegrywali 9:11. - Mimo to, liczyłem, że w końcu jednak wyjdziemy na swoje - mówił opiekun gospodarzy. Trenerska reprymenda w szatni jednak nie pomogła. W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ bowiem zmianie. W całym meczu oborniczanie nawet na moment nie objęli prowadzenia! W 58. minucie drużyna z Bystrzycy Kłodzkiej wygrywała 24:22. Wtedy jednak do siatki trafili kolejno Błażej Nowacki oraz Łukasz Cieśla i znów był remis. W ostatniej minucie goście zdobyli jeszcze jednego gola i widmo porażki zajrzało zawodnikom Sparty w oczy. Na szczęście najskuteczniejszy tego dnia w ekipie gospodarzy Cieśla, nie pomylił się i uratował punkt dla swojej drużyny. Chylę czoła przed zespołem rywali. Przyjechali pociągiem w dziewiątkę. I co najmniej na ten punkt zasłużyli - oceniał przeciwnika Michał Pietrzak. - My mieliśmy dziś wejść, zrobić swoje i wyjść. Nie zrobiliśmy tego - zakończył trener szczypiornistów z Obornik.Sparta Oborniki - Krokus Bystrzyca 25:25 (9:11) Sparta: Kaźmierski - Kłak 4, Cieśla 8, Marciniak 5, Pachulicz 4, J.Kasperczak 2, Maciej Włudarczak 1, Nowacki 1, Michał Włudarczak, Niedzielski, Mikołajczak, Janiszczak. Relacja ze strony www.wielkopolskisport.pl . Dla Krokusa bramki zdobyli : Rutkowski 7 , Handel 6 , Kobak 5 , Wieloch 3 , Mudrak 2 , Głaba i Rak po 1 , Bronowicki , Gierak (coraz lepiej spisuje się na pozycji bramkarza) . Od siebie dodaję , że w ostatnich sekundach spotkania Za faul na Głąbie i obronę w kole sędziowie powinni przyznać nam rzut karny . Jeden sędzia wskazał na siódemkę ale drugi zmienił pod presją publiczności decyzję i karnego przeciwko gospodarzom nie podyktowano co było dużym błędem ze strony sędziów . Cóż jak sympatycy szczypiorniaka widzieli na ME sędziowie są "nieomylni" w swoich decyzjach szczególnie gdy mają swoje sympatie do niektórych drużyn . Nie spodziewałem się korzystnego wyniku w tym spotkaniu dlatego chylę czoła przed naszymi chłopakami za w sumie i tak korzystny wynik . Gratuluję ! Drużynę poprowadził Hilary Rymarczyk któremu również składam
Krokus : Komprachcice 28:33 ( 12:14)
Po remisie w Obornikach Wielkopolskich szczypiorniści KROKUSA przystąpili do meczu z mocną nadzieją zwycięstwa, pierwszego w tej rundzie. Od początku mecz był wyrównany, ale z lekką przewagą gości. Widać jednak było na boisku, że bystrzyczanie są zbyt usztywnieni stawką meczu i brak im swobody w grze. Sytuację KROKUSA szybko skomplikowały kolejne 3 kary obrotowego Piotra Kobaka. Mimo ogromnej ambicji bystrzyczanie nie byli w stanie pokonać grających bardzo konsekwentnie gości. Do tego doszły stare grzechy w postaci niewykorzystanych 100% sytuacji, a słabiej zagrali w tym meczu bystrzyccy bramkarze. Być może mecz potoczył by się inaczej gdyby bystrzyczanie wcześniej zmienili taktykę w obronie (przez cały mecz grali obroną 3x3). Goście, mimo znacznego odmłodzenia składu, grali spokojniej i wyrażnie pokonali bystrzycka drużynę.Krokus wystąpił w składzie : Gierak,Bronowicki, Rycyk - Mudrak (3), Kiełbasa, Wieloch, Rak (3), Rutkowski (6),Handel (6), Chorążyczewski (3), Głąba (1), Kobak (2), Piątek (4) Wiewióra. Trener Hilary Rymarczyk . M.K. Ze swej strony dodam , że szczególnie w pierwszej połowie bardzo wiele krzywdzących nas błędów popełnili sędziowie z Wolsztyna . Albo za identyczne przewinienia kara się oba zespoły lub obiektywnie puszcza grę bez kar dla jednego zespołu z pominięciem podobnych fauli przez drugich . Niestety wyraźnie faworyzowani byli nasi goście co na pewno nie było bez wpływu na ostateczny rezultat spotkania .
Olimp Grodków-Krokus Bystrzyca Kłodzka 34:25 (17:11)
Niestety kolejna porażka stała się faktem . Obojętnie co by nie napisać o przebiegu tego spotkania wniosek jest jeden , jeżeli tracimy bramki z rzutów z piętnastu metrów to staje się jasne , że wybraliśmy się z motyką na słońce nie mając bramkarza zdolnego do obrony , przynajmniej o 25% skuteczności . Pozycja bramkarza a właściwie jej brak odbija się na grze całego zespołu . Nie chcę w tym miejscu powracać do przeszłości , ale były trener wielokrotnie sygnalizował ten problem . Gospodarze od początku przejęli inicjatywę i całą pierwszą połowę prowadzili różnicą 2-3-4 bramek by zejść na przerwę przy wyniku 17:11 . W drugiej odsłonie nie zdołaliśmy zbliżyć się do grodkowian a co gorsza powoli gospodarze zwiększali przewagę aż do 9 bramek na koniec spotkania . Moja relacja jest oparta na pomeczowej rozmowie z trenerem oraz wglądem do protokółu pomeczowego . Z tego drugiego wynika , że dobrą skutecznością wykazał się Piotrek Kobak . Osobiście uważam , że zarzuty wobec bramkarzy to nie indywidualna krytyka , bo Gierak na tej pozycji na stałe gra od niedawna a Bronowicki to dopiero junior i jeszcze nie ma doświadczenia , ale stwierdzenie faktu że ta pozycja jest naszą piętą achillesową i coś z tym fantem trzeba zrobić . Bramki dla Krokusa zdobyli : Kobak 7 , Handel 5 , Rutkowski 4 , Mudrak , Wieloch , Piątek i Chorążyczeski po 2 , Rak 1 . Za tydzień mamy wyjazd do Leszna i trudno spodziewać się pozytywnego wyniku , no chyba , że pojedziemy pociągiem , w ósemkę i jeszcze coś stanie nam na drodze - może długi sen któregoś z zawodników .
Arot Astromal Leszno-Krokus Bystrzyca Kłodzka 29:20 ( 15:11)
Bez forsowania tempa i większego wysiłku piłkarze ręczni Arotu Astromalu Leszno pokonali w sobotni wieczór w hali Trzynastka Krokusa Bystrzyca Kłodzka 29:20. W meczu czołowej ekipy II ligi z ligowym słabeuszem trudno było się spodziewać wielkich emocji. Gościom sił starczyło tylko na 20 minut wyrównanej gry.Mecz miał nieco inny scenariusz niż ostatnie pojedynki rozgrywane przez Arot Astromal. Leszczynianie w dwóch poprzednich starciach świetnie zaczynali i źle kończyli. Tym razem początek w wykonaniu podopiecznych Ryszarda Kmiecika nie był najlepszy. Do stanu 8:8 w 20’ mecz był bardzo wyrównany. Gospodarze nie potrafili w żaden sposób odskoczyć od rywala. W poczynaniach ofensywnych leszczynian w tej fazie brakowało tak charakterystycznej dla nich dynamiki. Wiele do życzenia pozostawiała także koncentracja w obronie. Dopiero w samej końcówce pierwszej odsłony Arot Astromal przeprowadził kilka skutecznych akcji, które dodały pewności miejscowym szczypiornistom. Świetnym rzutem popisał się też bramkarz Arotu, Edward Madaliński, który pokonał wychodzącego daleko ze swojej bramki golkipera gości. Na przerwę gospodarze schodzili prowadząc już 15:11. W drugiej połowie gra leszczynian wyglądała tak, jak powinna od początku. Gospodarze całkowicie kontrolowali wydarzenia w hali Trzynastka. Powiększali przewagę nawet wtedy, gdy na parkiecie przeważali rezerwowi. Na 10 minut przed końcem sędzia wyrzucił z boiska dwóch piłkarzy Krokusa i protestującego głośno trenera Hilarego Rymarczyka. To zupełnie podcięło skrzydła przyjezdnym, którzy przegrali 29:20. Bramki dla Arotu Astromalu zdobywali: Meissner 8, Tórz 6, Becelewski 4, Hubert Szkudelski, Eryk Szkudelski oraz Kajzer po 2 i J.Wierucki, Maleszka, Jasieczek, Łuczak a także bramkarz Madaliński po 1. Relacja z portalu Elka.pl Bramki dla Krokusa zdobyli : Rutkowski , Handel , Rak po 4 , Chorążyczewski 3 , Mudrak , Kobak po 2 , Piątek 1.
Fragmenty relacji z portalu
wielkopolski sport : W pierwszych minutach piłkę rozgrywali
głównie goście, ale nie oddawali celnych rzutów. W bramce wielkopolan dobrze
spisywał się Edward Madaliński, skutecznie zresztą grała cała leszczyńska
defensywa. Mało jednak z tego wynikało dla Arotu, bowiem jego kontry były
nieudane. Bardzo dobrze radził sobie w tych sytuacjach bramkarz gości Jakub
Gierak.Zawodnicy z Bystrzycy Kłodzkiej ochotę do gry mogli ostatecznie
stracić po wydarzeniu z 50. minuty. Goście byli w ataku, ale zatrzymał ich
niezgodnie z przepisami Jarosław Jasieczek. Otrzymał za to karę dwóch
minut, lecz przyjezdnym jeszcze coś się nie podobało. I za dyskusję z sędziami
parkiet musieli opuścić Łukasz Chorążyczewski i Jarosław Piątek.
Trener Krokusa Hilary Rymarczyk po tej sytuacji zwyczajnie się...
spakował i nie dawał już wskazówek swoim podopiecznym, ze spokojem oglądając
boiskowe wydarzenia.
Krokus-Pogoń 31:30 (16:16)
Nareszcie pierwsza wygrana w drugiej rundzie rozgrywek , dobry mecz w wykonaniu bystrzyczan , zdobyliśmy aż 31 bramek . Początek spotkania to przewaga gości i dwie zdobyte bramki przy zerowym koncie z naszej strony . Przy wyniku 4:1 dla gości i dość nerwowej grze z naszej strony na parkiet wszedł Grzegorz Rutkowski (przyjechał tuż przed rozpoczęciem spotkania) i z miejsca poprawiła się jakość gry naszej drużyny . Powoli odrabialiśmy straty i pod koniec pierwszej połowy przegrywaliśmy już tylko jednym trafieniem . Oleśniczanie wyprowadzili kontrę którą skutecznie wybronił Gierak , wznowił grę do Grzesia Rutkowskiego który indywidualną akcją doprowadził do remisu 16:16 . Druga połowa to już przewaga krokusiaków którzy utrzymywali 2-3 bramkową przewagę do 57 min. spotkania . Bramkę musiał opuścić świetnie spisujący się Lucjan Tomala i na dziesięć sekund przed końcem przewaga nasza zmalała do jednej bramki . Rywale nie zdołali odebrać nam zwycięstwa w tym spotkaniu . Była to długo wyczekiwana wygrana przy całkiem dobrej grze naszego zespołu . Może to koniec naszych niepowodzeń w spotkaniach z równorzędnymi zespołami . Oby tak dalej . Dla Krokusa bramki zdobyli : Rutkowski , Handel po 7 , Chorążyczewski 6 , Kobak 5 , Piątek 3 , Mudrak 2 , Rak 1 , Tomala , Gierak , Lewandowski , Wieloch , Smolak, Jazłowiecki . Drużynę w tym spotkaniu poprowadził trener Krzysztof Broda . Następny mecz z Żagwią w Dzierżoniowie .
Żagiew Dzierżoniów-Krokus Bystrzyca Kłodzka 23:19 (8:11)
Zagraliśmy to spotkanie w bardzo osłabionym składzie . Kobak , Jazłowiecki , Głąba , Chorążyczewski wszyscy nie powinni grać w tym spotkaniu z powodu kontuzji , nieobecny z innych powodów był Mudrak . Nie zagrał Rutkowski z powodu urazu który Jego zdaniem nie pozwolił mu na występ w tym jakże ważnym dla końcowego układu tabeli spotkaniu , trudno . Drużyna jednoznacznie przyjęła Jego decyzję . Mimo to nasz lazaret bardzo dzielnie poczynał sobie ze spadkowiczem z I ligi .Pierwsza połowa to popis gry naszej drużyny mimo że w składzie było aż tylu "niepełnosprawnych" . Od 9 min. cały czas prowadzimy najpierw dwoma , potem trzema bramkami żeby zejść na przerwę z przewagą trzech bramek . Druga połowa to dalsza nasza przewaga aż do 53 min. gdy do głosu doszło zmęczenie , wzajemne pretensje za niewykorzystane sytuacje i niepotrzebnie podkręcaną atmosferą na ławce rezerwowych . Zeszło powietrze , z parkietu zszedł Jazłowiecki , Handel zarobił kolejne dwie minuty i czerwoną kartkę z gradacji ale nie odmówił sobie komentarza w stronę sędziego i mamy 4 min, gry w osłabieniu . Efekt , Żagiew doprowadza do wyrównania a następnie po kolejnej karze dla nas wychodzi na prowadzenie . W tym momencie już nie gramy tylko staramy się dotrwać do końca spotkania . Mimo świetnej postawy naszego bramkarza Michała Jaskuły przegraliśmy mecz który był w naszym zasięgu . Nieskuteczność niektórych naszych zawodników , trzy niewykorzystane rzuty karne , kilka stu procentowych niewykorzystanych sytuacji , pretensje zawodników do siebie w sytuacji gdy wszyscy popełniali błędy nie pozwala mi zgodnie z linią preferowaną przez niektórych pisać peanów o naszej drużynie . Jeżeli komuś się to nie podoba to trudno . Mamy dwa spotkania do końca i niewiadomą czy w tym roku będą spadki do trzeciej ligi o której tak naprawdę nie wiadomo czy powstanie . Bramki dla Krokusa zdobyli : Lewandowski , Wieloch , Kobak , Chorążyczewski po 3 , Handel , Jazłowiecki , Piątek po 2 , Rak 1 . Dla Żagwi : Pancer 9 , Matuszewski 4 , Grębosz 6 , Pikus 2 , Lebiedziejewski i nieczytelne nazwisko po 1 .
Wolsztyniak Wolsztyn-Krokus Bystrzyca Kłodzka 41:19 (18:10)
Relacja ze strony Wolsztyniaka:
Spotkanie rozpoczęło się dość nietypowo w środę po godz. 20 i
widownia tym razem nie była tak liczna jak zwykle. Trudno się dziwić - w
telewizji leciał mecz Barcelony z Interem Mediolan. Sam mecz z Krokusem nie miał
żadnej historii. To o tyle dziwne, że w pierwszej rundzie Wolsztyniak męczył się
w Bystrzycy Kłodzkiej i wygrał tylko 25:21. - Nie wiem, czy to my zrobiliśmy
taki postęp, czy oni się cofnęli. W każdym bądź razie był to kolejny mecz z
serii tych, w których początek jest dość wyrównany, a później systematycznie
powiększamy przewagę - przyznał Hanyż. Dziś ten ostatni moment był w 23.
minucie - po golu Jarosława Piątka Krokus przegrywał tylko 9:12. Do
przerwy było już jednak 10:18, a w 39. minucie - 12:27. Na postawę gospodarzy
nie miało najmniejszego wpływu to, że nie grali: podstawowy bramkarz (Jarosław
Płócieniczak), środkowy rozgrywający (Marcin Pietruszka), obrotowy (Artur
Chrapa) i obrońca (Maciej Kiciński). Szansę dostali więc juniorzy -
bramkarz Sebastian Sierszuła wystąpił przez prawie 20 minut, Mariusz
Rogoziński grał na środku obrony, a w ataku na kole, zaś Jarosław
Patelski zadebiutował w rozgrywkach seniorów. Debiut był udany, bo
rozgrywający Wolsztyniaka zdobył cztery bramki.
Krokus Bystrzyca Kłodzka-Zagłębie II Lubin 32:27 (16:13)
Na pożegnanie sezonu bystrzyczanie pokonali rezerwy Zagłębia różnicą pięciu bramek . Spotkanie od początku (pierwszą bramkę zdobyli wprawdzie lubinianie ) układało się po myśli naszego zespołu . Od czwartej minuty prowadziliśmy różnicą 1,2,3 a potem czterech bramek . Zespół realizował taktykę trenera , rozgrywający Zagłębia Damian Woźniczka został praktycznie wyłączony z gry przez szybkiego Raka i to rozbiło skutecznie rozgrywanie piłki w ataku przez przyjezdnych . Niestety nie do końca potrafimy grać w przewadze , pod koniec pierwszej połowy graliśmy z przewagą trzech zawodników a nie zdobyliśmy bramki tracąc jedną z kontry . Zapewne nerwy i pozycja nasza w tabeli nie była bez znaczenia . Na przerwę schodziliśmy z przewagą trzech bramek ale po doświadczeniu w meczu w Dzierżoniowie gdzie prowadziliśmy wyższą różnicą nic jeszcze nie było pewne . W tym miejscu muszę wspomnieć , że nasi goście od początku spotkania grali bardzo ostro i łapali kary . Na pewno miało to wpływ na wynik ale nikt nikomu nie kazał grać tak brutalnie . Całą drugą połowę prowadziliśmy z przewagą kilku bramek co powodowało duże niezadowolenie w drużynie przyjezdnej efektem czego były faule i okresy gry w osłabieniu . Krokus wykorzystał te momenty zdobywając kolejne bramki ale to przecież nie my graliśmy brutalnie . W końcówce meczu przyjezdni otrzymali trzy czerwone kartki po ewidentnych faulach okraszonych epitetami w kierunku sędziów . Młodzi lubinianie nie do końca wytrzymali ciśnienie spotkania i zachowanie niektórych mogę określić jako wandalizm , nas niejednokrotnie skrzywdzili sędziowie ale żaden z naszych graczy nie mścił się na urządzeniach hali gdzie graliśmy . Skoro o pracy sędziów to nie dopatrzyłem się błędów w sędziowaniu , wszystkie wykluczenia naszych przeciwników były po ewidentnych faulach a czerwień kartek dla nich wynikała z braku odpowiedzialności za słownictwo kierowane do sędziów . Reasumując zagraliśmy dobre spotkanie , w pierwszej rundzie przegraliśmy z tym zespołem 42:35 ale nie mieliśmy bramkarza co wykorzystali gospodarze . Ówczesny bramkarz dzisiaj grał w polu i zdobył bramkę z karnego - Kuba Gierak . Cała pierwsza runda to problem z bramką . Uważam ze przynajmniej cztery spotkania oddaliśmy z powodu braku dobrego łapacza . Druga runda to perturbacje kadrowe , kontuzje i brak wspólnie odbytych treningów . Niestety jesteśmy klubem w pełni amatorskim a żyć z czegoś trzeba . Większość zawodników albo się uczy albo pracuje i jedyny wspólny trening odbywaliśmy w piątki . Czas na podsumowanie , trudno wyróżnić kogoś specjalnie po tym meczu , wyróżniam wszystkich za wolę walki , niech ilość rzuconych bramek będzie wykładnią dobrej gry dla jednych a moje pochwały dla innych . Chciałbym wyróżnić Michała Jaskułę , naszych juniorów bo wchodząc nie popełnili błędów , prezesa i siebie za wiarę w zwycięstwo . Dla Krokusa bramki zdobyli : Mudrak 3 , Girerak 1 (za drugi nierzucony karny obcinamy premię ) Kobak 2 (nie trenował ostatnie cztery tygodnie i grał z urazem prawej ręki ) , Głąba 1 (junior) , Wieloch 1 (ale piękna) , Rak 2 (jak zacznie łapać podania od Banana zastąpi Jachlewskiego w kadrze ) , Banan - Rutkowski 9 (jak będzie umiał ryknąć na resztę poprowadzi zespół do I ligi) , Handel 7 , zagrał naprawdę dobre spotkanie na niezłej skuteczności , Chorąży 6 - od lat uważałem Go za lidera , ale musi intensywniej trenować .
Końcowa tabela sezonu 2009/2010
| Drużyna | Mecze | Bramki zdobyte | Bramki stracone | Różnica bramek | Punkty | |
| 1 | KPR Wolsztyniak Wolsztyn | 24 | 816 | 593 | 223 | 46 |
| 2 | ŚKPR Świdnica | 24 | 811 | 689 | 122 | 40 |
| 3 | Arot Astromal Leszno | 24 | 782 | 635 | 147 | 37 |
| 4 | Calisia Kalisz | 24 | 805 | 640 | 165 | 33 |
| 5 | Sparta Oborniki Wklp. | 24 | 683 | 655 | 28 | 28 |
| 6 | Żagiew Dzierżoniów | 24 | 733 | 713 | 20 | 28 |
| 7 | OSiR Komprachcice | 24 | 663 | 715 | -52 | 22 |
| 8 | Olimp Grodków | 24 | 682 | 727 | -46 | 20 |
| 9 | Orlik Brzeg | 24 | 604 | 706 | -102 | 13 |
| 10 | Krokus Bystrzyca Kłodzka | 24 | 585 | 683 | -98 | 12 |
| 11 | Tęcza Kościan | 24 | 614 | 745 | -131 | 12 |
| 12 | Pogoń Oleśnica | 24 | 619 | 750 | -131 | 11 |
| 13 | Zagłębie II Lubin | 24 | 763 | 908 | -145 | 10 |
| Imie | Nazwisko | FOTO | Profil | Pozycja | I Runda | Bramki II Runda | Ostatni mecz |
Bramki razem |
| *Łukasz | Chorążyczewski |
![]() |
1989 185cm. 117kg. |
rozgrywający | 51 | 47 | 6 | 98 |
| *Piotr | Kobak |
![]() |
1986 190cm 97kg. |
obrotowy | 48 | 33 | 2 | 81 |
| *Jakub | Gierak |
![]() |
1991 186cm. 120kg. |
bramkarz | 0 | 2 | 1 | 1 |
| Lucjan | Tomala | bramkarz | 0 | |||||
| Krystian | Pojasek | skrzydłowy | 0 | |||||
| Jarosław | Prokop | skrzydłowy | 3 | 3 | ||||
| *Daniel | Rak |
![]() |
1991 178cm. 69kg. |
skrzydłowy | 15 | 25 | 2 | 40 |
| Łukasz | Szymkowiak | rozgrywający | 2 | 2 | ||||
| Jarosław | Piątek |
![]() |
1984 175cm. 103kg. |
obrotowy | 7 | 13 | 23 | |
| Mariusz | Mudrak |
![]() |
1985 183cm. 85kg. |
skrzydłowy | 20 | 15 | 3 | 43 |
| Tomasz | Grucka | skrzydłowy | 0 | |||||
| Paweł | Grucka | rozgrywający | 0 | |||||
| Wojciech | Lewandowski |
![]() |
1972 193cm. 118kg. |
rozgrywający | 0 | 4 | 5 | |
| Marek | Jazłowiecki |
![]() |
1988r. 197cm. 96kg. |
rozgrywający | 6 | 5 | 11 | |
| Grzegorz | Rutkowski |
![]() |
1985 187cm. 97kg. |
rozgrywający | 69 | 61 | 9 | 124 |
| *Krzysztof | Handel |
![]() |
1984 193cm. 105kg. |
rozgrywający | 56 | 60 | 7 | 118 |
| *Łukasz | Wieloch |
![]() |
rozgrywający | 16 | 12 | 1 | 24 | |
| *Paweł | Głąba |
![]() |
1993 182cm. 82kg. |
skrzydłowy | 3 | 7 | 1 | 9 |
| *Krzysztof | Kiełbasa | 1993 183cm. 72kg. |
rozgrywający | 0 | ||||
| Robert | Smolak | obrotowy | 0 | |||||
| Piotr | Boczkowski |
![]() |
bramkarz | 0 | ||||
| *Michał | Jaskuła |
![]() |
1983 180cm. 90kg. |
bramkarz | 0 | |||
| *Dominik | Bronowicki | 0 | ||||||
| Mariusz | Rycyk | 0 |
|
Terminarz rozgrywek II ligi piłki ręcznej mężczyzn w sezonie 2009/2010
1 kolejka - 19/20.09.2009 r. ( sobota/niedziela ) KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : UKS „Olimp" Grodków 33:21 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp.: SKS „Orlik" Brzeg 21:21 LKS OSiR Komprachcice : ŚKPR Świdnica 23:31 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : MKS „Tęcza" Kościan 27:19 MKS „Arot Astromal" Leszno : MKS „Zagłębie" II Lubin 42:31 MKS „Pogoń" Oleśnica : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 10:0 v.o. MKS „Żagiew" Dzierżoniów pauzuje 2 kolejka - 26/27.09.2009 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : pauzuje KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn ; MKS „Żagiew" Dzierżoniów 32:26 MKS „Zagłębie" II Lubin : MKS „Pogoń" Oleśnica 32:34 MKS „Tęcza" Kościan : MKS „Arot Astromal" Leszno 18:33 ŚKPR Świdnica : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 28:26 SKS „Orlik" Brzeg : LKS OSiR Komprachcice 22:21 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 35:26 3 kolejka - 03/04.10.2009 r. ( sobota/niedziela ) SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : UKS „Olimp" Grodków 31:28 LKS OSiR Komprachcice : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 32:34 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : SKS „Orlik" Brzeg 30:27 MKS „Arot Astromal" Leszno : ŚKPR Świdnica 32:27 MKS „Pogoń" Oleśnica MKS : „Tęcza" Kościan 22:21 MKS „śagiew" Dzierżoniów MKS : „Zagłębie" II Lubin 42:33 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn pauzuje 4 kolejka - 10/11.10.2009 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 21:33 MKS „Zagłębie" II Lubin : pauzuje MKS „Tęcza" Kościan : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 27:27 ŚKPR Świdnica : MKS „Pogoń" Oleśnica 37:26 SKS „Orlik" Brzeg : MKS „Arot Astromal" Leszno 27:30 KPR PWSZ „Szczypiorno" : Kalisz BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 31:25 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : LKS OSiR Komprachcice 28:23 5 kolejka - 17/18.10.2009 r. ( sobota/niedziela ) LKS OSiR Komprachcice : UKS „Olimp" Grodków 29:24 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 23:25 MKS „Arot Astromal" Leszno : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 36:35 MKS „Pogoń" Oleśnica : SKS „Orlik" Brzeg 26:28 MKS „Żagiew" Dzierżoniów : ŚKPR Świdnica 32:34 Pauza: MKS „Tęcza" Kościan KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : MKS „Zagłębie" II Lubin 50:27 6 kolejka - 24/25.10.2009 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : MKS „Zagłębie" II Lubin 39:37 MKS „Tęcza" Kościan : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 27:28 ŚKPR Świdnica : pauzuje SKS „Orlik" Brzeg : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 26:35 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : MKS „Pogoń" Oleśnica 44:21 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : MKS „Arot Astromal" Leszno 24:30 ILKS OSiR Komprachcice : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 25:22 7 kolejka - 07/08.11.2009 r. ( sobota/niedziela ) BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : UKS „Olimp" Grodków 22:30 (13:13) MKS „Arot Astromal" Leszno LKS : OSiR Komprachcice 36:22 MKS „Pogoń" Oleśnica : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp.32:39 MKS „Żagiew" Dzierżoniów KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 31:30 SKS „Orlik" Brzeg pauzuje KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : ŚKPR Świdnica 36:29 MKS „Zagłębie" II Lubin : MKS „Tęcza" Kościan 37:29 8 kolejka - 14/15.11.2009 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : MKS „Tęcza" Kościan 35:22 ŚKPR Świdnica : MKS „Zagłębie" II Lubin 43:31 SKS „Orlik" Brzeg : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 30:34 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz pauzuje SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 34:25 LKS OSiR Komprachcice : MKS „Pogoń" Oleśnica 28:28 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : MKS „Arot Astromal" Leszno 17:30 9 kolejka - 21/22.11.2009 r. ( sobota/niedziela ) MKS „Arot Astromal" Leszno : UKS „Olimp" Grodków 37:26 MKS „Pogoń" Oleśnica : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 19:28 MKS „Żagiew" Dzierżoniów : LKS OSiR Komprachcice 33:28 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. pauzuje KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 36:34 MKS „Zagłębie" II Lubin : SKS „Orlik" Brzeg 41:33 MKS „Tęcza" Kościan : ŚKPR Świdnica 29:33 10 kolejka - 28/29.11.2009 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : ŚKPR Świdnica 35:33 (16:14) SKS „Orlik" Brzeg : MKS „Tęcza" Kościan 32:30 (12:12) KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : MKS „Zagłębie" II Lubin 47:29 (20:12) SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 27:38 (13:21) LKS OSiR Komprachcice pauzuje BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 30:30 (13:17) MKS „Arot Astromal" Leszno : MKS „Pogoń" Oleśnica 41:25 (17:11) 11 kolejka - 05/06.12.2009 r. ( sobota/niedziela ) MKS „Pogoń" Oleśnica : UKS „Olimp" Grodków 26:33 MKS „Żagiew" Dzierżoniów : MKS „Arot Astromal" Leszno 28:27 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka pauzuje KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : LKS OSiR Komprachcice 39:25 MKS „Zagłębie" II Lubin : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 23:44 MKS „Tęcza" Kościan : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 27:41 ŚKPR Świdnica : SKS „Orlik" Brzeg 29:24 12 kolejka - 12/13.12.2009 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : SKS „Orlik" Brzeg 28:22 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : ŚKPR Świdnica 30:36 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : MKS „Tęcza" Kościan 34:26 LKS OSiR Komprachcice : MKS „Zagłębie" II Lubin 38:35 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 21:25 MKS „Arot Astromal" Leszno pauzuje MKS „Pogoń" Oleśnica : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 23:33 13 kolejka - 19/20.12.2009 r. (sobota/niedziela) MKS „Żagiew" Dzierżoniów : UKS „Olimp" Grodków 29:25 MKS „Pogoń" Oleśnica pauzuje KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : MKS „Arot Astromal" Leszno 34:20 MKS „Zagłębie" II Lubin : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 42:35 MKS „Tęcza" Kościan : LKS OSiR Komprachcice 27:28 ŚKPR Świdnica : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 31:24 SKS „Orlik" Brzeg : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 26:34 II RUNDA 14 kolejka - 16/17.01.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 24:32 SKS „Orlik" Brzeg : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 26:31 ŚKPR Świdnica : LKS OSiR Komprachcice 39:36 MKS „Tęcza" Kościan : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 23:21 (11:8) MKS „Zagłębie" II Lubin : MKS „Arot Astromal" Leszno 34:48 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : MKS „Pogoń" Oleśnica 39:19 MKS „Żagiew" Dzierżoniów pauzuje 15 kolejka - 23/24.01.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków pauzuje MKS „Żagiew" Dzierżoniów : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 33:44 MKS „Pogoń" Oleśnica : MKS „Zagłębie" II Lubin 36:26 MKS „Arot Astromal" Leszno : MKS „Tęcza" Kościan 42:21 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : ŚKPR Świdnica 22:33 (10:1 7) LKS OSiR Komprachcice : SKS „Orlik" Brzeg 23:20 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 28:26 16 kolejka - 30/31.01.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 26:38 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : LKS OSiR Komprachcice 33:21 SKS „Orlik" Brzeg : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 24:22 (14:10) ŚKPR Świdnica : MKS „Arot Astromal" Leszno 28:26 MKS „Tęcza" Kościan : MKS „Pogoń" Oleśnica 30:27 MKS „Zagłębie" II Lubin : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 33:33 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn pauzuje 17 kolejka - 06/07.02.2010 r. ( sobota/niedziela ) KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : UKS „Olimp" Grodków 37:22 MKS „Zagłębie" II Lubin pauzuje Żagiew" Dzierżoniów : MKS „Tęcza" Kościan 38:31 MKS „Pogoń" Oleśnica : ŚKPR Świdnica 29:36 MKS „Arot Astromal" Leszno : SKS „Orlik" Brzeg 34:23 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 15:30 (9:9) LKS OSiR Komprachcice : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 28:30 18 kolejka - 20/21.02.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : LKS OSiR Komprachcice 21:25 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 25:25:(9:11) KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : MKS „Arot Astromal" Leszno 34:24 SKS „Orlik" Brzeg : MKS „Pogoń" Oleśnica 33:31 ŚKPR Świdnica MKS : „Żagiew" Dzierżoniów 40:31 MKS „Tęcza" Kościan pauzuje MKS „Zagłębie" II Lubin : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 24:42 19 kolejka - 27/28.02.2010 r. ( sobota/niedziela ) MKS „Zagłębie" II Lubin : UKS „Olimp" Grodków 37:37 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : MKS „Tęcza" Kościan 34:22 ŚKPR Świdnica pauzuje MKS „śagiew" DzierŜoniów : SKS „Orlik" Brzeg 29:24 MKS „Pogoń" Oleśnica : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 29:29 MKS „Arot Astromal" Leszno : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 30:25 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : LKS OSiR Komprachcice 28:33 20 kolejka - 06/07.03.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 34:25 LKS OSiR Komprachcice : MKS „Arot Astromal" Leszno 28:28 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : MKS „Pogoń" Oleśnica 31:25 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 25:24 SKS „Orlik" Brzeg pauzuje ŚKPR Świdnica : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 27:30 MKS „Tęcza" Kościan : MKS „Zagłębie" II Lubin 37:31 21 kolejka - 13/14.03.2010 r. ( sobota/niedziela ) MKS „Tęcza" Kościan : UKS „Olimp" Grodków 27:33 MKS „Zagłębie" II Lubin : ŚKPR Świdnica 33:39 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : SKS „Orlik" Brzeg 32:19 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz pauzuje Żagiew" Dzierżoniów : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp 28:24. MKS „Pogoń" Oleśnica : LKS OSiR Komprachcice 27:27 MKS „Arot Astromal" Leszno : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 29:20 22 kolejka - 20/21.03.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : MKS „Arot Astromal" Leszno 23:31 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : MKS „Pogoń" Oleśnica 31:30 (16:16) LKS OSiR Komprachcice MKS : „Żagiew" Dzierżoniów 31:29 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. pauzuje KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 30:31 SKS „Orlik" Brzeg : MKS „Zagłębie" II Lubin 25:28 ŚKPR Świdnica : MKS „Tęcza" Kościan przełożony 23 kolejka - 27/28.03.2010 r. ( sobota/niedziela ) ŚKPR Świdnica : UKS „Olimp" Grodków 39:25 MKS „Zagłębie" II Lubin : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 30:31 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 26:19 LKS OSiR Komprachcice pauzuje Tęcza Kościan : Orlik Brzeg 23:22 MKS „Żagiew" Dzierżoniów : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 23:19 MKS „Pogoń" Oleśnica : MKS „Arot Astromal" Leszno 23:32 24 kolejka - 10/11.04.2010 r. ( sobota/niedziela ) UKS „Olimp" Grodków : MKS „Pogoń" Oleśnica 37:26 MKS „Arot Astromal" Leszno : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 39:30 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka pauzuje LKS OSiR Komprachcice : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 37;43 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : MKS „Zagłębie" II Lubin 34:28 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : MKS „Tęcza" Kościan 37:13 SKS „Orlik" Brzeg : ŚKPR Świdnica 28:35 25 kolejka - 17.04.2010 r. ( sobota ) SKS „Orlik" Brzeg : UKS „Olimp" Grodków 24:33 ŚKPR Świdnica : KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz 37:34 MKS „Tęcza" Kościan : SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. 26:16 MKS „Zagłębie" II Lubin : LKS OSiR Komprachcice 32:36 KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn : BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka 41:19 MKS „Arot Astromal" Leszno pauzuje Żagiew" Dzierżoniów : MKS „Pogoń" Oleśnica 33:23 26 kolejka - 24.04.2010 r. ( sobota ) UKS „Olimp" Grodków : MKS „Żagiew" Dzierżoniów 31:31 MKS „Pogoń" Oleśnica pauzuje MKS „Arot Astromal" Leszno : KPR „Wolsztyniak" Wolsztyn 25:32 BT „Krokus" Bystrzyca Kłodzka : MKS „Zagłębie" II Lubin 32:27 (16:13) LKS OSiR Komprachcice : MKS „Tęcza" Kościan 26:26 SKF KPR „Sparta" Oborniki Wlkp. : ŚKPR Świdnica 25:26 KPR PWSZ „Szczypiorno" Kalisz : SKS „Orlik" Brzeg 36:18 |
Copyright © by 2007 "KOMP-TELL SERWIS"